W tym austriackim browarze zażyjesz piwnej kąpieli

2017-09-04
W tym austriackim browarze zażyjesz piwnej kąpieli

Na pewno zdecydowana większość z was lubi napić się piwa, zwłaszcza dobrego. Ale czy ktoś z was próbował się w piwie wykąpać? Pewnie niewielu, a szkoda.

Wszyscy mniej więcej wiemy jak działa piwo, kiedy się je pije. Mianowicie działa bardzo sympatycznie. Ale kto z was wiedział, że złocisty płyn może działać nie tylko na „głowę”, ale i na skórę? Kąpiąc się w piwie sprawiasz, że twoja skóra robi się gładka, a zawarty w piwie chmiel znakomicie wpływa na na krążenie i jest nieoceniony jeśli chodzi o rozluźnienie mięśni.

 

Tylko że trudno, żebyście kupowali kratę piwa, a później podgrzewali i wlewali do wanny, prawda? Z podobnego założenia wyszedł tyrolski browar Starkenberger. Piwo w starym zamku w Tarrenz jest produkowane już od 700 lat, więc wygląda na to, że ludzie lubią go próbować. Od niedawna mogą też wskoczyć do jednego z siedmiu wypełnionych piwem basenów i – jak obiecują właściciele browaru – zrelaksować się jak nigdzie indziej.

 

 

258 dolarów – tyle kosztuje dwugodzinna kąpiel w głębokim na prawie cztery metry basenie wypełnionym lokalnym piwem. Drogo? Niby tak, ale właściciele obiecują doświadczenie „jedyne w swoim rodzaju”. Wierzymy, choć jeszcze nie sprawdzaliśmy. W odróżnieniu od kolegów z amerykańskiej edycji PLAYBOYA, którzy potwierdzają i polecają kąpiel.

 

Pozostaje jedno pytanie: czy można pić piwo, w którym się kąpiesz? Odpowiedź na nie jest złożona. Bo teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, ale w praktyce polecalibyśmy raczej poproszenie o kufel piwa, który przyniosą ci do basenu. Czy nie brzmi to jakoś przyjemniej?

 

fot. Starkenberger

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska