Apokalipsa odwołana. Widzieliśmy nowego „Blade Runnera”

Apokalipsa odwołana. Widzieliśmy nowego „Blade Runnera”

Nowy „Blade Runnera” nie bezcześci legendy genialnego oryginału z 1982 roku. Nasz recenzent był na przedpremierowym pokazie. Wyszedł zadowolony.

Kanadyjski reżyser Denis Villeneuve (Nowy początek, Sicario) w inteligentny sposób rozwija wątki z pierwszego filmu, wzbogacając je o nowe zagadnienia. W efekcie można wręcz odnieść wrażenie, że kontynuacja jest bliższa duchowi prozy Philipa K. Dicka. Villeneuve tak jak autor Ubika opowiada m.in. o mechanizmach pamięci, a także o nieostrej granicy między prawdą a złudzeniami.

 

 

Blade Runner 2049 to film pełen paradoksów: równie epicki co kameralny; futurystyczny czarny kryminał z zacięciem filozoficznym; blockbuster za 185 milionów dolarów z kategorią wiekową R, którego powolne tempo i kontemplacyjny nastrój mogą odstraszyć popcornowego widza.

 

Nie wiem, czy Blade Runner 2049 odniesie sukces kasowy i doczeka się kontynuacji (finał filmu otwiera do nich furtkę). Jestem jednak przekonany, że lepszego sequela fani Łowcy androidów nie mogli sobie wymarzyć.

 

 

fot. materiały promocyjne

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska