Kruger&Matz Street 2 Power Bass – test słuchawek

Kruger&Matz Street 2 Power Bass – test słuchawek

Wiadomo, że słuchawki z tej półki cenowej to nie sprzęt dla audiofilów. Ważne jednak, by brzmiały na tyle dobrze, na ile pozwala im użyta technologia. A także fajnie wyglądały. Słuchawki od Kruger&Matz dobrze spełniają te założenia, choć mają jedną sporą wadę.

Przy zakupie słuchawek za mniej więcej 200 zł interesuje nas kilka podstawowych rzeczy: czy są otwarte czy zamknięte (co kto lubi), czy brzmią w miarę selektywnie i bas jest wyraźny, czy podobają się wizualnie, czy są przewodowe czy bezprzewodowe (co kto potrzebuje)... Nie kosztują przecież tyle, by zastanawiać się przed zakupem dwa dni, ale dobrze też nie kupować byle czego. Słuchawki Kruger&Matz Street 2 Power Bass można polecić przynajmniej niektórym osobom szukającym słuchawek z podobnej półki cenowej.

 

 

Którym osobom? Na pewno tym, które preferują słuchawki zamknięte, wygłuszające dźwięki otoczenia, ale równocześnie nie lubią nie słyszeć nic z tego, co dzieje się poza słuchawkami. Z pewnością estetom-minimalistom – model prezentuje się naprawdę dobrze pod względem wizualnym! Zdarzyło mi się nawet podczas testowania, że ludzie pytali co to za słuchawki, bo wyglądały dla nich na model dużo droższy niż w rzeczywistości. Sądzę, że właśnie bardzo elegancki projekt tego modelu odgrywał w tych pomyłkach kluczową rolę. Słuchawki są dostępne w trzech wersjach kolorystycznych – czarnej, białej i czerwonej. Mnie na szczęście przypadły do testowania czarne i to ich wygląd oceniam tak pozytywnie, ale sądzę, że inne wersje kolorystyczne też muszą wypadać dobrze. Ale przejdźmy w końcu do najważniejszego – brzmienia. Może nie zaskakuje ono jakością ponad cenę, ale również trudno mu coś zarzucić. Słychać to, co powinno być słychać i słychać to soczyście. Szczególnie, gdy chodzi o bardziej dynamiczne utwory. Nietrudno też zorientować się, że słuchawki wyprodukowano z myślą o tych, którzy lubią wyraźny bas. To nie przypadek, że reklamuje je hip-hopowy producent Matheo.

 

 

Kolejny plus to wygoda. Zarówno użytkowania, jak i przechowywania czy przewożenia. Nauszniki są wykonane z eko-skóry i testując słuchawki nie odczuwałem dyskomfortu nawet po jakichś 3-4 godzinach słuchania muzyki. Spodobało mi się, że w pudełku znajdziemy także bardzo wygodne etui, w którym świetnie przechowuje się słuchawki. Trzeba je tylko złożyć – słuchawki Street 2 Power Bass składają się w dwóch miejscach i łatwo mieszczą się do ergonomicznego, owalnego etui.

 

 

Żeby jednak nie było zbyt słodko, muszę przyznać, że tryb bezprzewodowy bardzo mnie zawiódł. Zasięg jest bardzo zły i 10 metrów obiecywane przez producentów nijak ma się do rzeczywistości. Nie testowałem trybu bezprzewodowego zbyt długo, bo szybko okazało się, że dźwięk gubi się już, gdy oddalam się na jakieś 3 metry od jego źródła. Zniechęciłem się natychmiast i podłączyłem słuchawki do kabla. Moja opinia jest więc taka, że słuchawki Street 2 Power Bass to zadowalająca propozycja w swoim przedziale cenowym, ale tylko w przypadku, gdy szuka się modelu z kablem. Bo podczas testowania musiałem traktować je po prostu jako słuchawki przewodowe. Bezprzewodowe były – niestety! – tylko na odległość niedużo większą niż długość kabla...

 

fot. materiały producenta

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska