Ekspert wskazuje najczęstsze złe nawyki i błędy rowerzystów

2017-10-18
Ekspert wskazuje najczęstsze złe nawyki i błędy rowerzystów

Bartłomiej Wawak, zawodnik Kross Racing Team i utytułowany kolarz górski z doświadczeniem zdobytym w wielu międzynarodowych wyścigach, wymienia cztery najczęstsze pomyłki oraz zgubne założenia rowerzystów. Spotykane niezależnie od pory roku.

Wawak obserwował je wielokrotnie zarówno u początkujących fanów dwóch kółek, jak i u tych przekonanych, że są już zaznajomieni z tą formą rekreacji. Występują one bardzo powszechnie i często potrafią zabić całą radość z pedałowania oraz zniechęcić do regularnej jazdy na rowerze. Szczególnie jako formy spędzania wolnego czasu. Oddajmy mu głos:

 

Przecenianie własnych umiejętności

Dość częsta przypadłość facetów, którzy zaczynają jeździć więcej i ostrzej, starając się dorównać swoim kolegom, czy też lepszym od siebie zawodowcom. Chodzi o sytuacje podczas przejażdżki czy treningu, gdy jeden z kompanów za wszelką cenę próbuje wyprzedzać resztę. Stawia na brawurę. Jeśli komuś się to zdarza, musi wiedzieć, że szkodzi w ten sposób samemu sobie, bo często powoduje to „wypalanie się” już na samym początku. Lepiej zachować siłę na końcowe kilometry. Nie na każdym kroku rywalizacja jest pożądana, bo na treningu powinno się raczej skupić na tym, co się ćwiczy i co zakłada plan. A przejażdżka to zazwyczaj jazda rozluźniająca, mająca po prostu dać chwilę przyjemności. Moja rada brzmi tak: mierz siły na zamiary, nikomu nic nie musisz udowadniać, słuchaj swojego organizmu i zachowaj zdrowy rozsądek.

 

Niedocenianie lub przecenianie roli sprzętu

Niektórzy kolarze twierdzą, że to, jak potrafią wykorzystać potencjał swoich dwóch kółek sprawia, że mogą bez najmniejszego problemu dorównać innym, nawet tym z lepszym sprzętem kolarskim. Choć może to zabrzmieć niemiło, łatwo tu przecenić swoje możliwości. Niestety prawda jest taka, że od sprzętu dużo zależy. Nie można jednak poddawać się tylko dlatego, że ma się nieco gorszy rower. Im jest lepszy, tym łatwiej. Niekoniecznie chodzi o drogi model, tylko o dobrze dobrane komponenty, ułożenie pozycji, wygodne buty, właściwy rozmiar ramy czy kół. Nie zawsze cena idzie w parze z jakością. Wybierajmy sprzęt z głową, pytajmy znajomych, przymierzajmy, sięgajmy do profesjonalnych źródeł.

 

Stosowanie diety fit, bo to zawsze zdrowo

Niektórzy z nas chcą jeść same zdrowe potrawy i produkty ekologiczne, starają się być fit, zajadać się sałatkami, rybami… To dobrze, ale trzeba uważać! Zdarza się, że wtedy przestajemy liczyć kalorie oraz zastanawiać się, czy na pewno to, co nakładamy na talerz dostarcza nam odpowiednich wartości odżywczych. Może się okazać, że jemy dwa razy więcej niż normalnie, bo przecież to zdrowe jedzenie – nie może nam zaszkodzić, ani od niego nie przytyjemy. Błąd! Przypominam o zasadzie złotego środka: nie przesadzajmy z jedzeniem fit. Musimy mieć świadomość nie tylko tego, co jemy, ale też ile jemy.

 

Jazda bez kasku

Zawsze gdy nadarzy się okazja, przypominam o tym kolarzom i wszelkim rowerzystom. Jazda bez kasku, to potworne ryzyko. Wylądować w szpitalu po jeździe na rowerze to zbyt wysoka cena! A kask może uratować życie. Często spotykam amatorów dwóch kółek, którzy – żeby nie popsuć sobie fryzury – nie zakładają kasku. Niestety w ostatnich czasach przez takie myślenie wiele wypadków zakończyło się dużo groźniej niż by mogło. Także śmiertelnie. Dlatego uczulam – zawodowiec nie myśli o fryzurze podczas treningu i tym bardziej na wyścigu. I nawet jeśli ktoś jeździ tylko rekreacyjnie, niech bierze z niego przykład. Kask jest potrzebny nawet gdy wsiadasz na rower tylko na chwilę, na przykład jadąc po zakupy.

 

 

Bartłomiej Wawak – złoty medalista Mistrzostw Europy w Maratonie w Singen (kat. U23). Wielokrotny mistrz Polski w różnych kategoriach wiekowych. Jeździ w barwach Kross Racing Team. Oprócz kolarstwa interesuje się motoryzacją.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska