Tak pali się McLaren P1. Co się stało?

2017-10-24
Tak pali się McLaren P1. Co się stało?

Kiedy umierają takie auta, czujemy fizyczny ból. Zobaczcie, jak zakończył swoje życie wyjątkowy samochód...

McLaren P1 to nie jest po prostu szybkie auto. Ten supersamochód to inżynieryjny majstersztyk. Plus rzecz tak wyjątkowa, że samo ujrzenie go sprawia satysfakcję.

 

Powstało tylko 375 egzemplarzy. Niestety, jest ich już mniej. Kamery zarejestrowały, jak jeden z McLarenów spłonął przejeżdżając przez miejscowość Colnbrook w hrabstwie Berkshire w Wielkiej Brytanii. Właściciel zdążył wyjść z auta, gdy zorientował się, że coś jest nie tak, nic mu się nie stało.

 

Another "quality" #McLaren product. Hope the driver was ok. #p1 #deathtrap

A post shared by Andy Cruze (@cruzeuk) on

 

Inżynierowie McLarena przyjechali na miejsce zdarzenia i obejrzeli spalony wrak. Oświadczyli w rozmowie z "The Sun", że "to odosobniony przypadek, a inne auta nie są niebezpieczne".

 

Hiperauto powstało w 2013 roku. Jego cena wynosiła wówczas 1,3 mln dolarów. Nie każdy - nawet mając pieniądze - mógł auto kupić, ponieważ firma sprzedawała je wybranym przez siebie. McLaren P1 napędzany jest silnikami spalinowym (3,8 litra) i elektrycznym. Hybrydowe auto dostarcza 916 KM i 900 Nm momentu obrotowego. Osiągi to 2,8 sekundy do setki i 350 km/h prędkości maksymalnej, ograniczonej elektronicznie. 

 

Zakup McLarena P1 dzisiaj, na rynku wtórnym, wiąże się z wydatkiem co najmniej dwa razy większym niż wynosiła cena wyjściowa.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska