Mark Wahlberg przeprasza Boga za "Boogie Nights"

2017-10-26
Mark Wahlberg przeprasza Boga za "Boogie Nights"

Nawróceni aktorzy to nie jest żadna nowość. Do tego grona dołączył właśnie Mark Wahlberg, od jakiegoś czasu żarliwy katolik. W związku z tym przeprosił za rolę porno gwiazdy Eddiego "Dirka Digglera" Adamsa w kultowym filmie "Boogie Nights".

My mamy swojego Cezarego Pazurę, który angażuje się w religijne przedsięwzięcia, chociaż w przeszłości różnie bywało. Ameryka ma Marka Wahlberga. Gwiazdor powiedział w jednym z  wywiadów, że modli się do Boga o wybaczenie mu "głupiej decyzji", jaką było przyjęcie roli w "Boogie Nights".

 

Słowa Wahlberga, który w tej chwili jest jedną z największych hollywoodzkich gwiazd, dziwią o tyle, że "Boogie Nights" był dla aktora przełomem. Wcześniej był nieco obciachowym piosenkarzem występującym pod pseudonimem Marky Mark. Właśnie rola gwiazdora porno otworzyła przed Wahlbergiem drzwi do prawdziwej kariery. No ale religijne zaangażowanie, które pojawiło się jeszcze później, sprawiło, że teraz patrzy inaczej na przeszłość.

 

"Boogie Nights" to film kultowy. Opowiada o początkach porno-biznesu, latach 70. w Stanach Zjednoczonych, kiedy naprawdę wszystko, co związane z porno, się rodziło. Mark Wahlberg gra Eddiego "Dirka Digglera" Adamsa, którego głównym atutem, poza kondycją i bezkompromisowością, jest 30-centymetrowy penis.

 

Postać Dirka Digglera jest fikcyjna, ale oparta na losach prawdziwych aktorów porno, gwiazd lat 70. XX wieku: Johna Holmesa (zmarł na AIDS) i Mike'a Rangera.

 

Deklaracja żalu za rolę w filmie spotkała się z reakcją środowiska. Większość amerykańskich komentatorów podśmiewuje się bardziej lub mniej oficjalnie z Wahlberga.  

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska