Zdrada nie jest główną przyczyną rozwodu

2017-12-18
Zdrada nie jest główną przyczyną rozwodu

W sądowych papierach wygląda to ładnie i prosto. Główną przyczyną rozwodów są zdrady. Tyle tylko, że z naukowego punktu widzenia, są one skutkiem. A przyczyny są zupełnie inne.

Żona nakrywa męża z inną. Może nie in flagranti, ale w jakikolwiek sposób: dziś najczęściej podpatrując wszystko w telefonie albo w komunikatorze. Sprawa wychodzi na jaw, wiadomo: romans. A potem bolesna przeprawa, zakończona rozwodem.

 

Taka sprawa w sądzie będzie dość oczywista. Wina leży po stronie zdradzającego. To on jest odpowiedzialny za rozpad związku. W papierach będzie zapisane: zdrada, jako przyczyna.

 

Jednak naukowcy cały czas stawiają pytania. I drążą głębiej. Jeden z nich, profesor psychologii John Gottman, przeciwstawia się takiej czarno-białej ocenie. Od bardzo wielu lat bada przyczyny rozpadu związków. I ich przyczyn upatruje zupełnie gdzie indziej, nie w zdradzie, która jest według niego skutkiem.

 

Według Gottmana są dwie zasadnicze przyczyny rozpadu związku, z których obie mogą skutkować zdradą. Do swoich wniosków doszedł na podstawie matematycznej analizy wywiadów z tysiącami rozwodników. Otóż numerem jeden jest brak zainteresowania dla partnera, jego życia, poglądów i pasji. Osoby, które nie interesowały się partnerem rozwodziły się niemal zawsze.

 

Drugą przyczyną jest agresja, a konkretnie nie nieumiejętność prowadzenia sporów. Wszystkie pary się kłócą, to normalne. Ale pary, w których kłótnie ulegają eskalacji, stają się coraz ostrzejsze, są skazane na kłopoty.

 

Z badań prof Gottmana wynika, że związki, w których współistniały obie te przyczyny, rozpadają się w 94 proc. przypadków. Albo dochodzi do zdrady, która potem zostaje uznana za główną przyczynę.

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska