„Fanatyk” – byliśmy na premierze filmu na podstawie pasty

„Fanatyk” – byliśmy na premierze filmu na podstawie pasty

Stało się – zapowiadana od dawna adaptacja filmowa najsłynniejszej polskiej copypasty wreszcie trafiła na ekrany kin.

Copypasta zaczynająca się od słów „Mój stary jest fanatykiem wędkarstwa…” to prawdziwy fenomen. Zabawna, napisana specyficznym językiem i pełna absurdalnych wątków historyjka o człowieku, którego całym życiem jest wędkowanie przebiła się z internetowego undergroundu do mainstreamu. Opowieść okazała się na tyle ciekawa, że młody reżyser Michał Tylka (we współpracy z Malcolmem xD, czyli jej autorem) postanowił stworzyć na jej podstawie film.

 

Po wielu miesiącach od pierwszej zapowiedzi projekt udało się wreszcie sfinalizować, a efekty starań całej ekipy mogliśmy podziwiać na premierowym pokazie, który odbył się 20 grudnia 2017 roku w warszawskiej Kinotece. Po około półgodzinnym seansie znamy już odpowiedź na najważniejsze pytanie, które przychodzi do głowy w związku z Fanatykiem

 

Czy da się w ogóle zrobić film z pasty i zachować przy tym klimat oryginału?

 

Powiem krótko – zdecydowanie tak! Duża w tym zasługa aktorów. Piotr Cyrwus doskonale przedstawił Andrzeja Gałeckiego – zacietrzewionego, złośliwego człowieka, którego przywary są z jednej strony zabawne, ale z drugiej mają nie najlepszy wpływ na jego najbliższe otoczenie. Znakomity jest również Mikołaj Kubacki w roli Kuby, który jest narratorem całej opowieści oraz Marian Dziędziel, starający się wykazać wyższość suma nad szczupakiem. Film robi też wrażenie od strony realizacyjnej. Scenografowie wykonali kawał solidnej roboty – peerelowskie mieszkanie rodziny Gałeckich jest pełne rybich akcentów, jednak miejsce akcji nie ogranicza się jedynie do niego. Nie zabrakło również mrugnięcia okiem do internetowej społeczności, w której rodzą się tego typu opowieści – w formie ceny, jaką Andrzej musi zapłacić za gazety wędkarskie oraz postaci pewnego wielkiego Polaka na ekranie monitora Kuby.

 

„Fanatyk” to jednak coś więcej, niż tylko śmieszna historyjka

 

Śmiechy śmiechami, ale twórcom filmu udaje się zrobić coś więcej, niż tylko rozbawić widza. Fanatyk – co prawda w dość przesadzony miejscami sposób – pokazuje bowiem negatywne skutki posiadania takich cech, jak zacietrzewienie i przekonanie o własnej nieomylności. Portret typowej polskiej rodziny jest tu dość przygnębiający, co doskonale widać zwłaszcza po żonie Andrzeja – zahukanej, zamkniętej w sobie kobiecie, która cierpliwie znosi ekscesy swojego męża. Tyle, że w prawdziwym życiu rzadko oznacza to sytuację, w której mężczyzna upiera się, żeby spać w nadmuchanym pontonie, ulokowanym w pokoju. Główny bohater nie stroni rzecz jasna od alkoholu, którego spożywaniu towarzyszy nieśmiertelne „śledzik lubi pływać, hehehe”.

 

Fanatyk jest projektem zdecydowanie udanym. Traktuje z szacunkiem tekstowy oryginał (co nie dziwi ze względu na fakt, że jego autor brał aktywny udział w procesie powstawania filmu), a przy tym doskonale go uzupełnia. Z czystym sumieniem wystawiamy ocenę 21/37 i czekamy na kolejne owocy współpracy Michała Tylki i Malcolma xD – o których, jeśli wierzyć samym zainteresowanym, usłyszymy więcej już niebawem.

 

Film będzie można obejrzeć od 24 grudnia 2017 roku na Showmax.com.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska