Klniesz, kiedy ćwiczysz? Robisz to dobrze

2018-01-08
Klniesz, kiedy ćwiczysz? Robisz to dobrze

Dobra wiadomość dla mężczyzn lubiących spocić się na siłowni i klnących jak szewc w jednym. Według naukowców przekleństwa podczas treningu poprawiają kondycję fizyczną.

Psycholodzy z brytyjskiego University of Keele poprosili uczestników eksperymentu o swobodne klnięcie podczas intensywnej sesji na stacjonarnym rowerze lub ściskania urządzenia mierzącego siłę ręki. Uczestnicy byli zobowiązani do wyboru takich przekleństw, które przychodziły im najbardziej naturalnie oraz mówienia ich w sposób spokojny, zamiast wykrzykiwania.

 

We wszystkich przypadkach badacze stwierdzili, że używanie wulgarnego języka powoduje znaczną poprawę wydajności w porównaniu z wypowiadaniem neutralnych słów. Na rowerach stacjonarnych kolarze zwiększyli swoją szczytową moc średnio o 24 waty. Z kolei ci, którzy ściskali urządzenie, mieli chwyt mocniejszy o 2,1 kg.

 

Dr Richard Stephens, który kierował badaniem, przedstawił kilka możliwych wyjaśnień. Jedna z teorii sugeruje, że przeklinanie może zwiększać moc i wytrzymałość, ponieważ wywołuje reakcję walki lub ucieczki, a tym samym łagodzi ból. Inna teoria mówi, że przekleństwa mogą podnosić tolerancję na ból po prostu dlatego, że rozpraszają klnących.

 

„Przeklinanie sprawia, że ludzie lepiej tolerują ból” - powiedział Stephens. - „Możliwym powodem jest to, że stymuluje ono współczulny układ nerwowy organizmu. Przyspiesza bicie serca, gdy jest się w niebezpieczeństwie. Gdyby to był powód, ludzie stawaliby się silniejsi podczas klnięcia. I to właśnie odkryliśmy”.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska