Facebook zwariował? Cenzuruje dzieła sztuki

2018-03-01
Facebook zwariował? Cenzuruje dzieła sztuki

Zdjęcie, które widzicie powyżej, to Wenus z Milo. Najsłynniejsze dzieło sztuki wszech czasów przedstawiające nagą kobietę. Ocenzurowaliśmy je. Tak samo jak Facebook, który ocenzurował Wenus z Willendorfu i wiele innych klasycznych dzieł sztuki.

Tak naprawdę nie wiadomo, kiedy Wenus z Milo padnie ofiarą Facebooka, a konkretnie jego cenzorów. Przewidujemy, że raczej prędzej niż później. Zapędy tych anonimowych na ogół ludzi są coraz groźniejsze.

Najświeższy przykład: figurka Wenus z Willendorfu. Pewna fejsbukowiczka umieściła je na swoim profilu, cenzorzy uznali je za pornografię. Mimo wielokrotnych odwołań, nie ugięli się i zablokowali konto użytkowniczki.

Figurka sprzed 30 tys. lat na cenzurowanym

Nie byłoby to szokujące, gdyby nie to, że Wenus z Willendorfu to figurka, która ma 30 tys. lat. Przedstawia kobietę, pierwszą matkę, z pełnymi biodrami, wydatnym wzgórkiem łonowym, ogromnymi piersiami. Ideał piękna prymitywnych ludów. Tak oni to widzieli. Figurka (ma 11 cm) jest eksponatem Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu.

"Pochodzenia świata" Gustave'a Coulberta na liście dzieł zakazanych na Facebooku

To nie pierwszy przypadek cenzury Facebooka, wymierzonej w dzieła sztuki. Serwis społecznościowy uznał za pornografię „Pochodzenie świata” Gustave’a Couberta (2. połowa XIX wieku), „Emę (Akt na schodach)” (1966) Gerharda Richtera oraz inne dzieła sztuki. We Francji trwają procesy sądowe, w których zablokowani użytkownicy domagają się wielotysięcznych odszkodowań za działania Facebooka. Jak na razie nie doczekaliśmy się precedensu.

Skąd te zapędy Facebooka? Na ten temat można by napisać książkę. To rezultat amerykańskich tabu, hipokryzji i purytanizmu, odziedziczonego po pierwszych osadnikach. Religijna i obyczajowa konserwa ma się w Stanach Zjednoczonych bardzo mocno. Próbowało z nią walczyć wielu: Hugh Hefner, założyciel PLAYBOYA, Larry Flynt, jego odpowiednik w przypadku „Hustlera” oraz wielu innych.

W USA nagość jako pokazywanie kobiecych sutków jest zakazana

Jednak realia są takie, że w Stanach Zjednoczonych nagość jest zakazana. I ta nagość rozumiana jest jako pokazywanie sutków kobiecych. Na Instagramie (należy do Facebooka), są kobiety, które pozują w naprawdę wyzywających pozach. Pokazujemy wam je w galeriach. Jednak według serwisu, o ile nie widać sutków, wszystko jest ok. Chore.

W Stanach Zjednoczonych można pokazywać mordowanie, strzelaniny, wojny, zbrodnie nazistowskie. Ale seksu, cielesności, sutków, penisów, cipek – nie. Spadkobiercy purytańskich emigrantów są właścicielami serwisów. I religia nie ma tu znaczenia (założyciel Facebooka Mark Zuckerberg jest pochodzenia żydowskiego). Po prostu w Stanach tak jest, dotyczy to wszystkich, bez względu na wyznawaną wiarę i światopogląd.

Amerykańska choroba cenzury opanowuje świat

Choroba Amerykanów rozlewa się na cały świat. Nawet narodowości oswojone z nagością – Włosi, Grecy, Francuzi – padają ofiarą fejsa i muszą się dostosować. Każde pokazanie nagości jest promowaniem pornografii.

Nawet jeśli ta nagość to część kulturowego dziedzictwa ludzkości.

 

Fot: Commons.wikimedia.org

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska