„Kochanie nie mogę, CS’a nie da się spauzować!” Kobiety, które kochają e-sport

2018-03-08
„Kochanie nie mogę, CS’a nie da się spauzować!” Kobiety, które kochają e-sport

Do tej pory uważaliśmy, że to faceci całymi dniami siedzą przed konsolą i popijają piwko. Meczyk w Fifę był domeną męskich wypadów, a kobiety trzymając w ręce kontroler ciągle pytały, czy na pewno mają naciskać „X”. Na szczęście mamy 2018 rok, a świat gier komputerowych staje dla płci pięknej otworem. Poznajcie kobiety, które pokochały e-sport i gry komputerowe. Te dziewczyny na pececie i pleju wymiatają lepiej niż Pasha.

Według badań przeprowadzonych przez Entertainment Software Association kobiety stanowią aż 31 proc. zawodowych graczy. Z kolei ze statystyk Nielsena dowiadujemy się, że na widowni turniejów e-sportowych zasiada aż 30 proc. przedstawicielek płci pięknej.

W raporcie opublikowanym w Journal of Computer-Mediated Communication poruszono problem dyskryminacji kobiet w e-sporcie. W środowisku uważa się bowiem, że są słabszymi graczami, którzy wykorzystują swój wygląd do zwycięstwa. Trudno by było nie wykorzystywać, skoro wy, panowie sami stawiacie nas na uprzywilejowanej pozycji. Przyznać się, który nie zmienił sposobu komunikacji, kiedy dowiedział się, że w teamie jest kobieta? No właśnie.

Mimo to gamerki to przede wszystkim prawdziwe fighterki, które mają taką samą zajawkę jak wy. Najlepsze przykłady? Weźmy tu chociażby Sashę „Scarlett” Hostyn. Jest mistrzynią NESL Iron Lady, turnieju przeznaczonego tylko dla kobiet. Jej kariera zaczęła się w 2011 roku i od tego czasu zarobiła ponad 80 tys. dolarów biorąc udział w 30 różnych turniejach. Jej specjalizacja? StarCraft II.

Panowie mogą także kojarzyć Mię Rose. Gamerkę, która do świata gier trafiła z... branży porno. Najczęściej gra w 'Heroes of the Storm', a jej kanał na YouTube ma ponad 10 mln odsłon. Wyjątkowo hejtowana przez internautów, choć sama twierdzi, że nienawiść po niej spływa.

Kwestia równouprawnienia w świecie e-sportu w bardzo dosadny sposób została pokazana w filmie „Equal Gaming”. Simon Engstrand i Johan Larsson postanowili towarzyszyć żeńskiej ekipie Team Tactix, która po raz pierwszy spotkała się w „realu”, by wziąć udział w turnieju Copenhagen Games, który co roku rozgrywany jest w stolicy Danii. Film o ich przeprawach można obejrzeć na YouTube.

A jak jest w Polsce? Specjalnie dla was znaleźliśmy dziewczyny z krwi i kości, które łączy jedno. Miłość do gier. Monika, Julia, Paulina i Alicja od szminek i szpilek wolą urlop na żądanie, żeby dokończyć questa.

Monika, 28 lat

„Odkąd pamiętam, gry były dla mnie bardzo ważne i już jako dziecko poświęcałam im dużo czasu. Nie zapomnę miny moich rodzicieli, którzy dowiedzieli się, że omijam lekcje w szkole, żeby grać w ‘Lineage II czy Gothic’a’. Mimo solidnej dawki pouczeń i nieprzyzwoicie długiego szlabanu, zamiłowanie do gier nie minęło. Dwudziestokilkulatce nie wypada brać urlopu na żądanie, żeby dokończyć quest’a, jednak zawsze znajduję chwilę, by w ten sposób się zrelaksować. Prócz obsesyjnego uwielbienia do serii takich jak ‘Fallout’, ‘Wiedźmin’, ‘BioShock’ czy ‘Far Cry’, z śledzę rozwój e-sportu. ‘Counter-Strike: Global Offensive’ stał się dla mnie nie tylko uzależniającą rywalizacją, formą odreagowania stresu, ale i sposobem na poznawanie świetnych ludzi. Zeszłoroczny PGL Major w Krakowie czy IEM w Katowicach rozkochały mnie w nim jeszcze bardziej. Poza tym, czy jest coś przyjemniejszego po ciężkim dniu, niż kilka(dziesiąt) satysfakcjonujących fragów?”

Julia, 23 lata

„Gry pociągały mnie od zawsze, tak samo jak książki w typie fatasy. Jako dziecko uwielbiałam grać w popularne Simsy i chyba jako jedyna ze swoich znajomych nie zabijałam ich dla fanu, ale tworzyłam całe pokolenia rodzin. Kiedy miałam chyba 14 lat to znajomy wielce zdziwiony, że nie znam ‘Wiedźmina’ Andrzeja Sapkowskiego, natychmiast kazał mi go przeczytać. I tak wsiąkłam. Zaraz potem zainteresowałam się grą komputerową, która robiła furorę wśród moich kolegów. Nie zapomnę reakcji jednego z nich na prośbę o pożyczenie gry ‘Wiedźmin? A na co Ci Wiedźmin?’. Wtedy bycie dziewczyną i granie w takie pozycje było niespotykane. W grze się zakochałam i jak tylko skończyłam, to zaczęłam szukać podobnych gatunkowo gier. Potem była następna część ‘Wiedźmina’, ‘Dragon Age’, ‘Mass Effect’, ‘Assassins Creed’, ‘The Elder Scrolls: Skyrim’ i w końcu ostatnia część przygód Geralta ‘Wiedźmin 3: Dziki Gon’. Wyczekany przeze mnie, zakupiony oczywiście w wersji kolekcjonerskiej. Skąd się we mnie to wzięło? Chyba po prostu z nudy, zapewne wpływ miał fakt, że zawsze byłam ciekawskim dzieckiem. Jak można zauważyć, większość tytułów, które wymieniłam to CRPG (ang. Computer Role Playing Game), czyli komputerowa gra fabularna. To właśnie siła i konsekwencje decyzji w grze tak mnie ujęły. W normalnym życiu nasze działania mają swoje konsekwencje. W świecie gier jest dokładnie tak samo, bo mogę przeżywać tą samą przygodę, ale za każdym razem rozgrywając jej inny scenariusz. Wśród graczy jest takie powiedzenie „-Dlaczego gram? Bo lubię przeżywać więcej niż jedno życie.”

Alicja, 24 lata

„Gry, w mniejszym lub większym stopniu, towarzyszyły mi od dziecka, odkąd tata pokazał mi o co chodzi w ‘Diablo II’ (tak, wiem, nienajlepsze metody wychowawcze). Dorastając odkryłam, że granie to coś więcej niż samotne siedzenie przed ekranem komputera - to poznawania niesamowitych historii, przeżywanie ich razem z bohaterami, a przede wszystkim, doświadczanie ich z innymi ludźmi. Moje najlepsze przyjaciółki to osoby, które poznałam właśnie w ten sposób, połączyła nas wspólna miłość do gier RPG - tych papierowych, jak i komputerowych. Wspólnie odwiedziłyśmy niezliczoną ilość konwentów, spędziłyśmy wiele nieprzespanych nocy na imprezach oraz setki godzin w grach! Wcześniej nie zastanawiałam się nad pracą w gamedevie, gry to było raczej hobby, szczególnie, że z zawodu jestem PR’owcem. Można więc sobie wyobrazić jaka była moja radość, kiedy dostałam pracę Community Managera w CD PROJEKT RED - od tej pory nie było ani jednego dnia, w którym nie chciałabym przyjść do pracy! Zawodowo codziennie wchodzę w interakcje z graczami i dyskutuję z nimi o ‘Wiedźminie’ czy ‘GWINCIE’, a w wolnym czasie szlifuję swojego skilla w ‘Overwatchu’! Osobiście oglądanie turniejów e-sportowych przynosi mi więcej emocji niż np. meczy piłki nożnej, a moderowanie streamów to jeden z najciekawszych elementów mojej pracy. Dodatkowo można podejrzeć jak grają profesjonaliści i nauczyć się paru sztuczek.”

Paulina, 24 lata

„Od czego się zaczęło? Banał. Mam młodszego brata, który wciągnął mnie w rogrywki i niemal każde popołudnie spędzałam z nim przed telewizorem grając w ‘Tekkena’ na PS2. Młody zasiał we mnie ziarno i tak zrodziło się coś więcej. Kiedy miałam gorszy dzień, wolałam pograć w GTA i zjeść pizzę niż oglądać komedie romantyczne. Później zaczęłam spotykać się z facetem, który nałogowo grał w LOL-a. To wkręciło mnie w świat multiplayerów i internetowych rozgrywek. Na początku tylko po to, żeby mu zaimponować. Facet odszedł, pasja została. Do dziś IEM jest dla mnie jednym z najważniejszych świąt w roku i nawet jeśli nie mogę oglądać każdej transmisji, to na bieżąco śledzę w sieci wyniki rozgrywek. A robienie overwatchy w ‘CS: GO’ relaksuje mnie jak nic innego.
Cóż panowie, gamerki to nie tylko głębokie dekolty i głupawy śmiech podczas meczu. Kobiety powoli zadomawiają się w e-sporcie i miejmy nadzieję, że już niedługo będą występować u boku najlepszych.


Paulina Brzozowska

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska