Karny o wszystko. Kto dał radę, a kto nie udźwignął presji?

Karny o wszystko. Kto dał radę, a kto nie udźwignął presji?

Sukces w piłce nożnej to efekt starań całej drużyny. Niekiedy jednak granica pomiędzy triumfem a klęską jest niezwykle cienka i zależy od jednego zawodnika – a konkretnie od tego, czy uda mu się trafić do bramki przeciwnika z jedenastu metrów.

Same tylko ćwierćfinały tegorocznej edycji Ligi Mistrzów obfitują w taką liczbę niewiarygodnych wydarzeń i zwrotów akcji, że można by nimi obdzielić cały sezon. Najpierw byliśmy świadkami niespodziewanego, wyjazdowego zwycięstwa Realu Madryt nad Juventusem, a następnie równie zaskakującego łomotu, jaki Liverpool spuścił Manchesterowi City. Jeszcze nie zdążyliśmy na dobre ochłonąć po sensacji, jaką sprawiła Roma w meczu z Barceloną (pisaliśmy o tym TUTAJ), a znów przyszło nam oglądać widowisko, które trudno nazwać inaczej, niż niesamowitym.

Po odrobieniu strat przez Romę zawodnicy Juventusu uwierzyli, że są w stanie dokonać tego samego w pojedynku z Realem. Na Santiago Bernabeu jechali ze świadomością, że muszą odrobić stratę trzech bramek z pierwszego spotkania – zadanie z gatunku tych niemożliwych, tym bardziej że „Stara Dama” musiała sobie poradzić bez pauzującego za czerwoną kartkę Paulo Dybali. Juventus rozpoczął jednak spotkanie z przytupem – nie zdążyły jeszcze minąć pierwsze dwie minuty spotkania, gdy Mario Mandzukic wyprowadził „bianconerich” na prowadzenie. Później Chorwat podwyższył na 2-0, a w 61. kibice z Turynu oszaleli z radości, gdy Blaise Matuidi pokonał Keylora Navasa. Wtedy zawodnicy Juventusu popełnili błąd – zamiast dalej grać swoje, postanowili się nieco wycofać i oddali Realowi inicjatywę. „Królewscy” przeprowadzali atak za atakiem, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na Gianluigiego Buffona. Gdy wszyscy odliczali już sekundy do zakończenia spotkania i zaczęli myśleć o dogrywce, Real spróbował raz jeszcze – Lucas Vasquez otrzymał piłkę w polu karnym Juve, ale przewrócił się w starciu z Medhim Benatią. Sędzia Michael Oliver wskazał na jedenasty metr, co spowodowało wściekłość zawodników gości. Szczególnie zagotował się Buffon, który za nieumiejętność pohamowania emocji obejrzał czerwoną kartkę. Chwilę później zastąpił go Wojciech Szczęsny, który dostał niepowtarzalną okazję, aby stać się bohaterem Juventusu. Cristiano Ronaldo uderzył jednak w taki sposób, że Polak nie miał najmniejszych szans na obronę.

Portugalczyk wziął na swoje barki ogromną odpowiedzialność – gdyby nie trafił, doszłoby do dogrywki, która mogłaby przebiec niekoniecznie po myśli gospodarzy. Przed podobnym wyzwaniem stawało w przeszłości wielu mniej lub bardziej klasowych zawodników – z różnym skutkiem. Postanowiliśmy przypomnieć kilka tego typu sytuacji – z zastrzeżeniem, że braliśmy pod uwagę jedynie karne podyktowane w ostatnich minutach meczów. Konkursy rzutów karnych to jednak nieco inna bajka.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska