Coachella 2018: czy festiwale muzyczne wciąż są muzyczne?

2018-04-12
Coachella 2018: czy festiwale muzyczne wciąż są muzyczne?

W piątek 13 kwietnia rozpoczyna się najbardziej dochodowy festiwal świata – kalifornijska Coachella. Powstał jako rockowe wydarzenie, a stał się popowym targowiskiem próżności. Podobnie jest zresztą z festiwalami w innych krajach, w tym w Polsce. Czy muzyka zeszła na drugi plan?

Line-up tegorocznej edycji Coachelli ścina z nóg. Ale jednocześnie zaskakuje. Jako największe gwiazdy wystąpią Beyonce, Eminem i The Weeknd. To headlinerzy. Kilkadziesiąt innych zespołów również reprezentuje głównie pop i hip-hop (m.in. St. Vincent, Vince Staples, SZA, Cardi B, HAIM, Fleet Foxes, Jamiroquai, Migos, Tyler the Creator, The War on Drugs, alt-J, Chromeo, Miguel, King Krule, Portugal. the Man, Soulwax).

Tymczasem festiwal powstał pod koniec lat 90. XX wieku jako wydarzenie rockowe. Zaczął jako koncert Pearl Jam i gości grunge’owej kapeli. A potem było już tylko „bardziej”. Dość wymienić, że przez lata na Coachelli zagrali Tool, Red Hot Chili Peppers, Radiohead, Roger Waters, Paul McCartney, Muse, Kings of Leon, Blur, AC/DC, Jack White i Guns N’ Roses.

Light upon the Lake El Dorado 📷: @jesse_lee_fulton

A post shared by Coachella (@coachella) on

Coachella odbywa się w Kalifornii, w dolinie, w słonecznej atmosferze. Zdjęcia z poprzednich edycji pokazują palmy, skąpo ubrane dziewczyny (TUTAJ zdjęcia z ślicznotek z festiwalu Burning Man), wyluzowanych mężczyzn. Sporo jest pod wpływem, jak to na festiwalu. Pod wpływem marihuany raczej niż alkoholu. Kiedyś było to nielegalne, w tym roku po raz pierwszy będzie zgodne z prawem, ponieważ Kalifornia 1 stycznia 2018 roku zalegalizowała trawkę.

Miliony monet

Kalifornijski festiwal jest jednocześnie najbardziej dochodowym tego typu przedsięwzięciem na świecie. Edycja z 2015 roku przyniosła 85 mln dolarów zysku organizatorom, zeszłoroczna 114 mln dolarów (sprzedano wówczas 198 tys. biletów). Tegoroczna podniesie poprzeczkę, jeśli opierać się na doniesieniach amerykańskich mediów.

Call it magic 📷: @charles.reagan

A post shared by Coachella (@coachella) on

Pytanie, czy Coachella wciąż jest wydarzeniem muzycznym. Jeśli spojrzy się na line-up, to niby tak. Najpopularniejsi artyści Ameryki wystąpią na dużej scenie, mniej popularni przed nimi i na scenach towarzyszących. Jak na każdym festiwalu będzie czekała uczestników gonitwa między scenami i opracowywanie logistyki, by jak najwięcej zobaczyć. Czyżby?

Night time is the right time 📷: @jesse_lee_fulton

A post shared by Coachella (@coachella) on

Wydaje się, że Coachella, ale także inne tego typu imprezy, nie są już wydarzeniami muzycznymi, ale towarzyskimi. Coachella to po prostu spotkanie ze znajomymi, jedna wielka impreza, podczas której przygrywa po prostu ktoś bardzo znany. To trochę tak, jakby spotkać się u znajomego na grubszej imprezie w ogrodzie z basenem. Tylko że zamiast muzyki odtwarzanej ma się muzykę na żywo.

Festiwalowa ścianka

Wskazuje na to wiele: zdjęcia, stylizacje zwykłych uczestników, ale także obecność gwiazd i gwiazdeczek, dla których Coachella stała się kolejną ścianką. Tam trzeba się pokazać. A skoro pokazać, to także odpowiednio do sytuacji ubrać. Stosownie, czyli najmodniej. Nie oceniamy tego, po prostu stwierdzamy fakt.

Festiwale muzyczne straciły swoją pierwotną rolę wraz ze zmianą sytuacji na muzycznym rynku. Artyści utrzymywali się kiedyś ze sprzedaży płyt i gadżetów. Dziś głównym źródłem ich zarobku jest granie koncertów. Jest ich tak dużo, że w większości krajów rynek się nasycił. Młodzież (ale nie tylko, także weterani) ma muzykę na wyciągnięcie ręki, rzadko traktuje więc festiwal jako okazję do obejrzenia artysty, który był dotąd nieosiągalny. W Stanach Zjednoczonych, a zwłaszcza w Kalifornii, koncertów są tysiące, nikt nie omija tego miejsca.

Coming out strong 📷: @rohofoto

A post shared by Coachella (@coachella) on

Ale nie trzeba rozprawiać o Stanach. Podobnie jest także w Polsce, wcale nie jesteśmy przekonani, czy na mniejszą skalę. Weźmy tylko 2018 rok, który wydaje się być rekordowym, jeśli chodzi o obecność w naszym kraju artystów z najwyższej półki. Zostańmy tylko przy mainstreamie, zagrają Metallica, Iron Maiden, The Rollins Stones, Depeche Mode, Judas Priest, Ozzy Osbourne, Pearl Jam, Kendrick Lamar, Deep Purple, Nick Cave, Santana, Ed Sheeran, Queens Of The Stone Age, Scorpions, Guns’N Roses, Jay-Z, Beyonce, Florence and The Machine... To Polska. Jeden tylko rok! Kogoś brakuje? Red Hot Chilli Peppers? Byli rok temu. Kogoś innego? Pewnie będzie za rok.

Kuchnia miejska

Polskie imprezy w rodzaju największego Open’era, ale także krakowskiego Live Music Festivalu i stołecznego Orange Warsaw Festivalu podążają drogą Coachelli. Organizatorzy zapewniają największe gwiazdy, a młodzi i starsi przyjeżdżają po prostu, by się dobrze bawić. A to oznacza: dobrze ubrać, troszkę popić, coś (wciąż nielegalnie) zapalić, pobyć w towarzystwie przyjaciół lub poznać kogoś nowego, ostatnio nawet dobrze zjeść. Stali bywalcy Open’era pamiętają, że dekadę temu podstawę pożywienia festiwalowiczów stanowiły pieczone kiełbaski z bułką, kebaby, golonka, frytki. Od 2-3 lat uczestniczy stołują się w food truckach. Tylko. Do wyboru kuchnia azjatycka, rameny, burgery gourmet, belgijskie frytki, sushi, węgierskie langosze, szarpana wieprzowina pieczona slow and low (wolno i długo) oraz pizza z pieca.

All the magic 📷: @imagineimagery

A post shared by Coachella (@coachella) on

Ktoś powie, że taki jak Coachella jest tylko Open’er. Że publiczność kostrzyńskiego Woodstocka (od tego roku Pol’And’Rock) ubiera się i stołuje jednak inaczej. Tyle tylko, że wciąż przyjeżdża do Kostrzyna raczej na imprezę i towarzyskie przeżycie, a nie po muzykę. Tę dostają być może odwiedzający katowickiego OFF-a, płocki Audioriver no i masę festiwali czysto gatunkowych, by wspomnieć heavy-metalowe i punkowe.

Coachella dostosowała się do czasów, a nie wprowadziła zmianę. Stała się imprezą towarzyską na niespotykaną skalę, bardziej niż muzycznym przeżyciem. Może dzięki temu zarobiła aż tyle, a ludzie tak bardzo tam lgną.

Fot: Forum

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska