Tych słów na Facebooku nie używaj, jeśli nie chcesz dostać bana

2018-04-25
Tych słów na Facebooku nie używaj, jeśli nie chcesz dostać bana

Po aferze Cambridge Analytica, której następstwem było przesłuchanie Marka Zuckerberga przez komisję Kongresu Stanów Zjednoczonych, społecznościowy gigant musiał wprowadzić pewne zmiany, aby z całej sytuacji wyjść z twarzą. Efektem jest nowy, obszerny regulamin Facebooka, który trzeba zaakceptować, jeśli nadal chce się z niego korzystać.

Jeśli wszyscy użytkownicy najpopularniejszego na świecie serwisu społecznościowego będą w stu procentach stosować się do poszczególnych punktów nowego, znacznie obszerniejszego niż poprzedni regulaminu, to Facebook stanie się krainą mlekiem i miodem płynącą, w której wszyscy są dla siebie mili i uprzejmi, a słowa nacechowane pejoratywnie po prostu nie istnieją.

Facebook – indeks słów zakazanych

Do 25 maja każdy użytkownik serwisu musi zaakceptować nowy regulamin. Jego zapisy budzą uzasadnione poruszenie wśród użytkowników – dotyczy to zwłaszcza rozdziału traktującego o niedozwolonym słownictwie w odniesieniu do innych osób. Nie tylko nie można używać słów powszechnie uważanych za wulgarne (co oczywiście nikogo nie powinno dziwić), ale także tych o wiele łagodniejszych. W nowej wersji regulaminu Facebook zakazuje używania stwierdzeń lub fraz sugerujących ułomność fizyczną („na przykład: „zdeformowany”, „niedorozwinięty”, „odrażający” lub „brzydki”), psychiczną („opóźniony w rozwoju”, „kretyn”, „niskie IQ”, „głupi” lub „idiota”), a także moralną („puszczalska”, „oszust”, „skąpiec”, „na krzywy ryj”). W świetle nowych przepisów zabronione jest również ukazywanie szeroko pojętej pogardy do innych – nie będziemy mogli powiedzieć, że kogoś „nienawidzimy”, uważamy za „najgorszych”, a także… „nie lubimy”!

Walka z fake newsami

Dużo miejsca w nowym regulaminie poświęcono fake newsom, które serwis ma zamiar zwalczać z jeszcze większą stanowczością:

Ograniczenie rozprzestrzeniania się fałszywych informacji na Facebooku jest naszym obowiązkiem, do którego podchodzimy niezwykle poważnie. Zdajemy też sobie sprawę, że to trudny i delikatny problem. Chcemy, aby ludzie mieli dostęp do informacji bez szkody dla jakości debaty publicznej. Fałszywe informacje od satyry czy zwykłych opinii oddziela cienka linia. W związku z tym nie usuwamy fałszywych informacji z Facebooka, tylko w znacznym stopniu ograniczamy ich zasięg, wyświetlając je niżej w Aktualnościach.

Do zmierzenia się z nowymi wyzwaniami Facebook zatrudnił 20 tys. osób, operujących 40 językami. Mają oni w ciągu 24 godzin rozpatrywać napływające odwołania w sprawie zgłoszonych przez innych użytkowników treści. Czy rzeczywiście będzie możliwe wyłapanie bana (choćby czasowego) za nazwanie kogoś „głupim”? Czas pokaże...

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska