„Detroit: Become Human” – jest na co czekać!

„Detroit: Become Human” – jest na co czekać!

Mieliśmy okazję przedpremierowo zapoznać się z najnowszym dziełem Davida Cage’a i z pełnym przekonaniem stwierdzamy, że szykuje nam się jedna z najmocniejszych growych propozycji tego roku.

Temat sztucznej inteligencji – a właściwie konsekwencji jej rozwoju i wywierania przez nią coraz większego wpływu na życie człowieka – fascynował ludzi od dawna. Już w latach sześćdziesiątych Philip K. Dick napisał jedną z najbardziej znanych swoich książek, czyli „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach”, na podstawie której powstał znakomity Blade runner z Harrisonem Fordem w roli głównej.
W miarę rozwoju technologii (w tym także sztucznej inteligencji) temat nie traci na aktualności. Przeciwnie – zadawanie pytań na temat tego, jak należy traktować sztucznie stworzonych ludzi, którzy nie tylko wyglądają jak prawdziwi, ale także myślą i czują podobnie będzie coraz bardziej przybierało na sile. Może nie w ciągu najbliższych dwóch, pięciu ani dziesięciu lat. Ale dwudziestu lub trzydziestu? To jak najbardziej prawdopodobne.

Bunt maszyn

Temu właśnie zagadnieniu została w dużej mierze poświęcona najnowsza gra studia Quantic Dream, czyli Detroit: Become Human, która ujrzy światło dzienne już 25 maja 2018 roku. Czego możemy się spodziewać po najnowszym dziele francuskiego studia?
Akcja gry toczy się w Detroit w roku 2038 roku. W wizji świata twórców gry wyposażone w sztuczną inteligencję androidy są powszechnym widokiem na ulicach – wyręczają swoich właścicieli w najbardziej niewdzięcznych zadaniach i codziennych czynnościach, takich jak sprzątanie czy też robienie zakupów. Pojawiają się także egzemplarze bardziej zaawansowane i przeznaczone do realizowania niezwykle wyspecjalizowanych celów.


Pierwszą postacią, której poczynaniami kierujemy, jest Connor – android pomagający policji w ściganiu Defektów, czyli tych robotów, które postanowiły zbuntować się przeciwko ludziom. I już pierwsza scena gry pokazuje, z jakiego rodzaju produkcją mamy do czynienia – naszym zadaniem jest unieszkodliwienie Defekta, który zamordował swojego właściciela i wziął dziecko jako zakładnika. Możliwości mamy sporo – możemy krok po kroku przeanalizować sytuację (co zwiększa szansę na pokojowe rozwiązanie sprawy) lub pójść na żywioł. Cały czas towarzyszy nam presja czasu – każda sekunda zwłoki nieuchronnie przybliża nas do tragedii. Każda podjęta przez nas decyzja ma tutaj swoje konsekwencje, a mnogość wyboru wcale nie ułatwia sprawy.
Grając w Detroit: Become Human nie będziemy jednak wyłącznie rozwiązywać zagadek kryminalnych. Oprócz wspomnianego Connora będziemy mieli bowiem okazję wcielić się również w Karę i Markusa – dwa inne androidy o zupełnie innych zastosowaniach. Kara to w zasadzie pomoc domowa, kupiona przez zapijaczonego mieszkańca przedmieść Detroit, pełniąca również funkcję niani dla jego kilkuletniej córki. Markus jest z kolei opiekunem niepełnosprawnego malarza. Kierując ich poczynaniami w większym stopniu poznajemy klimat świata przedstawionego – Markus odbierając zakupy zostaje zaatakowany przez grupę ludzi, którzy stracili pracę na rzecz androidów, a następnie wraca do domu autobusem, który jest podzielony na sekcje dla ludzi oraz robotów. Na naszych oczach oboje z czasem przeistaczają się w Defektów… A to dopiero początek ich opowieści.

Detroit: Become Human – jest na co czekać?

Chociaż tempo rozgrywki jest przeważnie dość wolne, to spędzając z Detroit: Become Human około trzech godzin nie nudziłem się ani minutę. Narracja jest poprowadzona w taki sposób, że gracz wręcz chłonie klimat miasta przyszłości i cały czas zastanawia się, jakie będą konsekwencje jego działań. W grze nie brakuje chwytów typowych dla gier Davida Cage’a, które mają za zadanie wywołać reakcję emocjonalną u gracza. Niektórym tego typu zagrywki zapewne nie przypadną do gustu, ale no cóż – nikt raczej nie oburza się na God Of War z powodu dużej ilości przemocy. Jeśli w przeszłości dobrze bawiliście się przy Heavy Rain i Beyond: Two Souls (ta druga jest obecnie dostępna za darmo dla użytkowników usługi PS Plus), to Detroit nie zawiedzie waszych oczekiwań – to dobrze napisana, nieźle poprowadzona oraz znakomicie wyglądająca produkcja, na którą z pewnością warto było czekać.

Gra ukaże się w sprzedaży 25 maja 2018 roku – tylko na PlayStation 4.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska