Po alkoholu lepiej mówimy po angielsku (i nie tylko)

2018-08-17
Po alkoholu lepiej mówimy po angielsku (i nie tylko)

Alkohol ma dobre, ale też złe strony. Zajmijmy się dobrymi. Jak się okazuje, po spożyciu nasze zdolności językowe wzrastają i mówimy lepiej w obcych językach.

Alkohol działa na wiele sposobów. Ludzie pijący są bardziej otwarci, a także bardziej skłonni do flirtu. To wiadomo (TUTAJ możecie przeczytać, dlaczego kobiety po alkoholu są „łatwiejsze”).

Ale żeby łatwiej po alkoholu mówiło się w obcym języku? Dotąd była to tylko miejska legenda, którą postanowiła zweryfikować grupa uczonych z Wielkiej Brytanii i Holandii.

Niemcy mówią po holendersku

Psychologowie i językoznawcy wybrali 50 osób. To byli studenci z Uniwersytetu w Maastricht (Holandia). Próbę dobrano w ten sposób, by znaleźli się niej zarówno studenci, jak i studentki. Wszyscy badani byli Niemcami, zatem porozumiewali się po niemiecku od dziecka (Maastricht leży niedaleko granicy z Niemcami), jednak na co dzień słuchają wykładów po holendersku, który jest ich drugim językiem.

A potem zaczęła się „impreza”. Połowie badanych podano alkohol, drugiej połowie wodę. Naukowcy dobrali dawki odpowiednie do wagi i płci. A potem zaczęli rozmawiać z badanymi.

Niemcy mówią lepiej po holendersku

No i okazało się, że Niemcy po spożyciu dużo lepiej radzili sobie w mówieniu po holendersku od tych, którzy byli trzeźwi. Naukowcy stwierdzili, że konwersacja była bardziej otwarta, a wymowa i akcent znacznie lepsze. Co ciekawe, gramatyka i składnia była identyczna dla tych po spożyciu i trzeźwych. Wyniki badań zostały opublikowane w „Journal of Psychopharmacology”.

Wnioski? Jeśli wybieracie się na imprezę z obcokrajowcami, a wasze zdolności językowe nie są aż tak doskonałe, napijcie się z nimi najpierw. A jeśli zdolności językowe są doskonałe, mówicie płynnie, to też się napijcie. Akcent będzie lepszy, do czasu...

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska