Niesamowity Novak Djokovic. To pierwszy tenisista, który tego dokonał

2018-08-20
Niesamowity Novak Djokovic. To pierwszy tenisista, który tego dokonał

Serbski tenisista wygrał w niedzielę turniej w Cincinnati, pokonując w finale wielkiego Rogera Federera. Tym samym stał się pierwszym zawodnikiem w historii, który triumfował we wszystkich imprezach rangi Masters 1000.

Mecze Federer–Djokovic

Finał turnieju ATP World Tour Masters Series 1000 w Cincinnati zapowiadał się nad wyraz ekscytująco. Było to 46. spotkanie Novaka Djokovica oraz Rogera Federera. Ostatni raz grali ze sobą dwa lata temu – wówczas Serb spokojnie ograł Szwajcara w 4 setach na Australian Open. Historia ich spotkań jest długa i pełna zjawiskowych starć – wystarczy przypomnieć sobie półfinały w US Open z 2010 i 2011 roku, w których Djokovic obronił piłki meczowe, by następnie triumfować.

 

Ich spotkania były także atrakcyjne z racji kompletnie odmiennych stylów – Federer to artysta z ogromnym repertuarem zagrań i jednoręcznym backhandem, zaś Djokovic to niezwykle intensywnie działająca maszyna – odpowiednio zbilansowana zarówno ze strony forehandu, jak i dwuręcznego backhandu. To także zderzenie mocno ofensywnego tenisa Szwajcara z trochę bardziej wycofanym Serbem.

 

Dodajmy do tego różne charaktery, czyli impulsywnego Djokovica oraz przeważnie opanowanego Federera, a otrzymamy mieszankę iście wybuchową na korcie.

Finał w Cincinnati bez historii

Bilans bezpośrednich meczów między tenisistami jest niesłychanie wyrównany – do finału w Cincinnati Djokovic miał przewagę 23:22. Jednak tym razem większej dramaturgii nie było – tegoroczny zwycięzca Wimbledonu spokojnie odprawił Rogera Federera w dwóch setach (6:4, 6:4). Szwajcar próbował coś powalczyć w drugim secie, ale jego zryw starczył ledwie na jedno przełamanie, które zresztą zaraz stracił. Mecz trwał niecałe 90 min.

 

 

Djokovic w końcu triumfuje

Cincinnati przez lata było wyjątkowo pechowym miejscem dla Djokovica. Aż pięciokrotnie przegrywał finały (2008, 2009, 2011, 2012 i 2015), w tym trzykrotnie właśnie z Federerem, który jest absolutnym mistrzem tej imprezy z siedmioma tytułami na koncie. Radość Serba w tym wypadku okazała się podwójna, bowiem skompletowanie wszystkich imprez rangi Masters jest wyczynem niebywałym i dowodzącym, jak wbrew pozorom wszechstronnym i ambitnym tenisistą jest były numer jeden w rankingu ATP.

 

Djokovic wciąż pozostaje dość znacząco niedocenianym tenisistą w erze Rafaela Nadala i Rogera Federera. Choć tamci tenisiści zgromadzili więcej tytułów wielkoszlemowych (Nadal ma cztery więcej, a Federer siedem), to jednak obaj mają gorszy wynik spotkań z Serbem.

 

Co więcej, Djokovic jest jedynym poza Rodem Laverem tenisistą w open erze, któremu udało się wygrać cztery wielkoszlemowe tytuły pod rząd. Choć nie był to kalendarzowy szlem, to nie umniejsza to faktu, że dokonanie czegoś takiego jest sztuką wprost niebywałą we współczesnym tenisie. Niedzielny triumf udowadnia po raz kolejny, że Serb wraz z powyższą dwójką należy do absolutnej czołówki najwybitniejszych tenisistów w historii.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska