Zaskakująca historia "Smętarza dla zwierzaków" Stephena Kinga

Zaskakująca historia "Smętarza dla zwierzaków" Stephena Kinga

Właśnie pojawił się trailer nowej ekranizacji "Smętarza dla zwierzaków" według Stephena Kinga. Przy tej okazji przypominamy historię książki, która zmieniła świat horroru pisanego. A jest to historia zadziwiająca.

Historia "Smętarza…" sięga połowy lat siedemdziesiątych. Wtedy to King wraz żoną przeprowadził się do wynajętego na obrzeżach Bangor domu. Tuż obok przebiegała ruchliwa droga, po której bezustannie kursowały ciężarówki. Jakby tego było mało, w zagajniku obok domu Kingów miejscowe dzieciaki urządziły mały cmentarzyk dla potrąconych przez samochody zwierząt.

Jak opowiadała żona Kinga, jej mężowi często zdarzało się chodzić tam na spacery. To one oraz pewien drobny, acz niebezpieczny incydent (ich synek Owen niemal wbiegł pod samochód), dały początek najstraszniejszej powieści w dorobku Kinga. A potem zdarzył się wypadek. Córka pisarza, Naomi miała kotka. Pewnego dnia wbiegł pod koła ciężarówki. Gdy Stephen poszedł pochować resztki zwierzaka na cmentarz, towarzyszyły mu okrzyki zrozpaczonej dziewczynki, która wzywała Boga, aby oddał jej pupila.

Miało być dobrze

Jeśli „Smętarz dla zwierzaków” w głowie Kinga układał się w optymistyczną powieść, ten wypadek i okrzyki małej dziewczynki wszystko zmieniły. Tak narodziła się powieść, która zdaniem Stephena była tak przerażająca, że miała się nigdy nie ukazać.

I faktycznie, powieść przeleżała w szufladzie blisko pięć lat, aż nadszedł rok 1982 i moment, kiedy King wraz ze swoim prawnikiem postanowił odzyskać pieniądze, których nie chciało wypłacić mu wydawnictwo Doubleday. Ponieważ propozycja wydania „Carrie”, była palcem Bożym i czymś na co czekał on całe życie, podpisując umowę wydawniczą, nie zwracał uwagi, na to, co było zapisane w niej drobnym drukiem. A tam niestety kryły się kruczki prawne, które umożliwiały wydawcy obracanie zarobionymi przez pisarza pieniędzmi, za to uniemożliwiały one zainteresowanemu wypłacenie ich.

Tym sposobem wydawnictwo Doubleday było dłużne Kingowi trzy miliony dolarów, których nie miało ochoty wypłacać. Do tego trzymało łapę na prawach do pięciu wydanych u nich powieści, z których „Bastion” był tytułem, którego odzyskanie było największym marzeniem Kinga. Oddanie im powieści, miało być początkiem końca ugody, dzięki której King mógł wreszcie odzyskać zarobione pieniądze i prawa do powieści.

Rekord świata sprzedaży

Przekazując im "Smętarz…" ani pisarz, ani jego agent i prawnicy nie spodziewali się, że wydarzy się coś, co nie tylko zmieni jego status rynkowy, ale i uwolni wszystkie zablokowane fundusze. A mianowicie powieść ta stała się gigantycznym, wręcz absurdalnie gigantycznym bestsellerem.

Wydany przez Doubleday Smętarz... sprzedał się w nakładzie sięgającym siedemset tysięcy egzemplarzy, przekraczając wszystkie estymacje wydawcy i paragrafy w umowach obwarowujące wypłaty. A wszystko to stało się nagle. Po prostu. Powieść nie miała promocji (King nie chciał, aby tak mroczna książka była połączona z intensywną kampanią), nie wysyłano jej do dziennikarzy. Do dziś nikt nie wie, co w zasadzie się wydarzyło. Ale stało się. King stał się królem nie tyko wydań w miękkich oprawach, ale przede wszystkim elitarnego rynku „twardych” okładek.

Najstraszniejszy King

Czy "Smętarz..." jest rzeczywiście tak przerażający, jak twierdzi jego autor? Fakt, może i znajdziecie w światowych horrorach powieści straszniejsze i bardziej okrutne, ale w bibliografii Kinga to rzecz absolutnie zaskakująca. Po pierwsze nie ma w niej happy endu, po drugie dzieci stają się czymś złym i podłym, wreszcie po trzecie każdy pozytywny bohater ginie albo popada w obłęd. Dlatego obok „Cujo” to jednak najmocniejsza i najbardziej przygnębiająca książka Kinga. No i podobnie jak „Cujo”, dotykająca tego, co jest najbardziej powszechne i zarazem najbardziej kruche – rodziny i jej rozpadu.

Bohaterowie powieści, familia Creedów, powoli ze szczęśliwej, zwyczajnej rodziny zamienia się w rodzinę prześladowaną przez niewyobrażalne zło. Zło, które przyjmuje postać niewinną i czystą – ukochanego dziecka. Czy to wina ojca? Być może. O ile kochanie kogoś i niemożliwość pogodzenia się z jego śmiercią jest grzechem. Pytanie o winę, i to kto jest odpowiedzialny za tragedię, towarzyszy nam całą powieść, ale jednoznacznej odpowiedzi na nie uzyskamy.

Miłość czasami przywdziewa mroczną maskę. No i dla miłości czasami jesteśmy w stanie zrobić rzeczy najstraszniejsze i ostateczne. Jak pakt z pradawnym złem.

King do dziś nie zmienił zdania i wciąż uważa, że to najmroczniejsza powieść jaką napisał. I ma rację. Przy okazji także jedna z tych, których nie sposób zapomnieć. Absolutne mistrzostwo.

1983 – Smętarz dla zwierzaków (Pet Sematary) – w Polsce wydana także pod tytułem „Cmętarz zwieżąt”

Fragment książki: Roberta Ziębińskiego "Stephen King: Instrukcja obsługi", która ukaże się w 2019 roku nakładem wydawnictwa Albatros.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska