Ślepnąc od świateł - recenzja pierwszych trzech odcinków

Ślepnąc od świateł - recenzja pierwszych trzech odcinków

HBO kupiło prawa do hitowej powieści Jakuba Żulczyka jeszcze zanim ona powstała i oglądając serialowy efekt ma się wrażenie, że władze stacji od początku wiedziały, co robią.

Główny bohater Kuba jest dilerem, który stroni od ludzi i całe życie ma perfekcyjnie poukładane. Sytuacja wymyka mu się spod kontroli dopiero wtedy, kiedy z więzienia po kilku latach odsiadki wychodzi gangster Dario (niegdyś postrach Warszawy), a Kuba pozwala się wciągnąć w przechowanie kokainy nieznanego pochodzenia.

Serial Krzysztofa Skoniecznego, przy którego scenariuszu palce maczał sam Żulczyk, to mroczna produkcja pełna przemocy i gruchotu łamanych kości, ale miejscami także zabawna. Na pierwszy rzut oka widać, że głównym kryterium była dla twórców autentyczność – ukazana w serialu Warszawa nieprzyjemnie przypomina tę prawdziwą, a bohaterowie też są tacy, że obracając się w odpowiednich kręgach, mógłbyś ich spotkać na ulicach. Wisienka na torcie – wcielający się w rolę Kuby Kamil Nożyński jest naturszczykiem. A świetni Jan Frycz, Janusz Chabior, Cezary Pazura, Marta Malikowska czy Robert Więckiewicz dzielnie mu sekundują.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska