Jeśli zrobisz tyle pompek, nie umrzesz na zawał

2019-02-20
Jeśli zrobisz tyle pompek, nie umrzesz na zawał

Rzadko piszemy o zdrowiu, może za rzadko? Naukowcy właśnie odkryli, ile pompek trzeba zrobić "z marszu", by wyeliminować ryzyko zawału serca.

Wiemy wszyscy, że lepiej jest być sprawnym fizycznie, niż nie być, ale teraz dostaliśmy bardzo konkretne dane i liczby, które to potwierdzają. Zgromadzili je jajogłowi z Uniwersytetu Harvarda w swoim badaniu przeprowadzonym na grupie ponad 1000 okazjonalnie aktywnych mężczyzn.

Wszyscy faceci byli w jakiś sposób aktywni fizycznie, ale zdecydowanie nie można ich było nazwać atletami. Mniejsza jednak o grupę badawczą, zaufajmy naukowcom z Harvardu, przejdźmy do wyników. A te są bardzo ciekawe.

Okazuje się bowiem, że jeśli jesteś facetem w średnim wieku, który nie jest w stanie wykonać dziesięciu pompek, to ryzyko, że umrzesz na zawał serca lub udar drastycznie wzrasta. Tyle że już umiejętność wykonania od 21 do 30 powtórzeń tego ćwiczenia zmniejsza ryzyko przedwczesnego zatrzymania serca o 25 proc., a umiejętność wykonania 40 pompek zmniejsza to ryzyko o 97 proc. czyli prawie do zera.

Bo, jak ustalili naukowcy, to właśnie pompka jest ćwiczeniem, które najbardziej wiąże się ze zdrowiem serca – znacznie bardziej nawet niż bieganie (choć ono na pewno też nie szkodzi). I choć wciąż możecie umrzeć pod kołami autobusu i wtedy żadne ćwiczenia wam nie pomogą, to jednak warto robić te pompki, by zmniejszać liczbę rzeczy, przez które możecie wykorkować, a na które macie wpływ.

Z drugiej strony, jak się nad tym zastanowić, to niezrobienie 21 pompek jest raczej obciachem, nie sądzicie?

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska