Powrót Kubicy do F1? Jego menadżerem został Nico Rosberg!

2017-09-15
Powrót Kubicy do F1? Jego menadżerem został Nico Rosberg!

Plotki o powrocie Roberta Kubicy do ścigania się w Formule 1 wydają się coraz bardziej prawdopodobne.

Od kilku tygodni trwają spekulacje, czy ponownie zobaczymy polskiego kierowcę w najbardziej prestiżowych wyścigach na świecie. Nie są one zresztą bezpodstawne – Kubica niedawno brał udział w jazdach testowych bolidem Renault na torze Hungaroring. Powrót do dawnego zespołu jest jednak bardzo mało prawdopodobny – team Renault ogłosił bowiem, że w nadchodzącym sezonie w jego barwach będzie występował wypożyczony z Red Bull Racing Carlos Sainz Jr.

 

 

Nie oznacza to jednak, że Robert stracił szanse na powrót do ścigania się w Formule 1. Dowiedzieliśmy się bowiem, że jego menadżerem został Nico Rosberg – obecny mistrz świata, który po triumfie w 2016 roku ogłosił zakończenie kariery zawodniczej. Trudno nam sobie wyobrazić, żeby człowiek o takim dorobku zdecydował się reprezentować Kubicę, gdyby jego powrót do Formuły 1 był czymś nierealnym. Eksperci twierdzą, że Robert zastąpi jednego z dwóch kierowców zespołu Williams. Mało prawdopodobne, aby z teamem pożegnał się Lance Stroll (dopiero dołączył do zespołu, a jednym z ważniejszych sponsorów Williamsa jest jego ojciec). Inaczej sprawy się mają w przypadku drugiego kierowcy, czyli Felipe Massy – kierownictwo zespołu ponoć nie jest do końca zadowolone z jego występów (Massa w sezonie 2016 zajął jedenaste miejsce w klasyfikacji kierowców). Nie bez znaczenia jest również fakt, że Rosberg był kierowcą Williamsa w latach 2006-2009.

 

 

Gdyby Robert Kubica rzeczywiście zasiadł w bolidzie Formuły 1 podczas oficjalnych zawodach, mielibyśmy do czynienia z niezwykle podniosłym wydarzeniem. Przygoda Kubicy z F1 zatrzymała się w 2011 roku – polski kierowca brał udział w rajdzie Ronde di Andora. Podczas jednego z odcinków specjalnych prowadzona przez niego Škoda Fabia S2000 Evo2 wypadła z trasy. Kubica został wówczas poważnie ranny i od tamtego czasu nie brał udziału w najbardziej prestiżowych wyścigach na świecie.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska