Stanisław Pietrow – człowiek, który zapobiegł światowej zagładzie

2017-09-19
Stanisław Pietrow – człowiek, który zapobiegł światowej zagładzie

Postać radzieckiego oficera Stanisława Pietrowa nie jest szeroko rozpoznawalna – a szkoda, bo ten człowiek ma pewne zasługi dla świata. Pewnego dnia uratował go przed nuklearnym kataklizmem.

W sytuacji, gdy zawodzą zaawansowane wojskowe systemy, tylko od człowieka i jego trzeźwego osądu sytuacji zależy przyszłość świata. I chociaż poprzednie zdanie brzmi, jakby było żywcem wyjęte ze zwiastuna tandetnego filmu akcji, to w tym przypadku opisuje sytuację, która wydarzyła się naprawdę.

 

Pietrow był radzieckim oficerem w stopniu podpułkownika. W latach osiemdziesiątych pracował w podmoskiewskim centrum dowodzenia Sierpuchow-15 i był odpowiedzialny za monitorowanie systemów wczesnego ostrzegania. Należy dodać, że relacje pomiędzy Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi były wówczas napięte do granic możliwości – Rosjanie dokonali inwazji na Afganistan, świat zachodni zbojkotował Igrzyska Olimpijskie w Moskwie, a KGB sądziło, że atak nuklearny ze strony USA jest niezwykle prawdopodobny. Gdyby rzeczywiście tak się stało, ZSRR odpowiedziałby z pełnym zaangażowaniem całego arsenału nuklearnego, w myśl obowiązującej doktryny Mutual Assured Destruction.

 

26 września 1983 roku Pietrow pełnił dyżur we wspomnianym centrum dowodzenia. W pewnym momencie komputery wykryły wystrzelenie pocisku balistycznego przez USA. Pietrow zignorował ostrzeżenie, zakładając że jest wynikiem błędu komputera. Chwilę później jednak urządzenia potwierdziły wystrzelenie kolejnych czterech rakiet. Pietrow nie miał żadnego innego źródła informacji na temat zaistniałej sytuacji i powinien postąpić zgodnie z rozkazami przełożonych, czyli odpowiedzieć ogniem. Oficer zdecydował się jednak zignorować procedury, ponieważ uznał, że ostrzeżenia są wynikiem błędu systemu. Jak się później okazało, miał rację – system źle odczytał położenie satelit oraz Ziemi względem Słońca. Wielu ekspertów twierdzi, że gdyby Pietrow wykonał obowiązujące rozkazy, Stany Zjednoczone rzeczywiście wystrzeliłyby swoje rakiety i mielibyśmy do czynienia z wojną nuklearną.

 

Czyn Pietrowa nie spotkał się jednak z uznaniem jego przełożonych – wszak oficer nie wykonał rozkazów. Podpułkownik został poddany długim i intensywnym przesłuchaniom, a następnie ukarany naganą i odsunięty od służby. Ze względu na obowiązującą tajemnicę wojskową świat dopiero po latach dowiedział się o jego czynie. W 2006 roku został uhonorowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych, a w 2013 otrzymał nagrodę pokojową. Zmarł w maju 2017 roku.

 

W 2014 powstał film dokumentalny The Man Who Saved The World, opowiadający historię Pietrowa. Wystąpili w nim między innymi Kevin Costner, Matt Damon i Robert De Niro.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska