Pini Zahavi – kim jest nowy agent Roberta Lewandowskiego?

Pini Zahavi – kim jest nowy agent Roberta Lewandowskiego?

Wieloletnia współpraca Roberta Lewandowskiego i jego agenta Cezarego Kucharskiego dobiegła końca. Teraz interesy najlepszego polskiego piłkarza będzie reprezentował Izraelczyk Pini Zahavi – postać tak samo ciekawa, jak i tajemnicza.

O tym, że zawodowe drogi Lewandowskiego i Kucharskiego się rozeszły, poinformował na Twitterze Mateusz Borek. Od tego momentu rozpoczęły się spekulacje na temat tego, kto zastąpi Kucharskiego – w dyskusjach pojawiły się między innymi nazwiska dwóch najpotężniejszych agentów na świecie, czyli Mino Raioli i Jorge Mendesa. Dziś jednak okazało się, że nowym agentem napastnika Bayernu zostanie Pini Zahavi.

 

 

Chociaż stajnia Zahaviego nie należy do najliczniejszych, to Izraelczyka z pewnością nie należy lekceważyć – to jedna z bardziej wpływowych postaci w świecie futbolu, mająca powiązania z praktycznie wszystkimi ważnymi ludźmi z tego środowiska. I chociaż w ostatnim czasie pozostaje nieco w cieniu, to w przeszłości aktywnie angażował się w transakcje pomiędzy klubami – między innymi dzięki niemu Rio Ferdinand przeszedł z Leeds United do Manchesteru United, stając się najdroższym obrońcą na świecie. W tym momencie najbardziej znanymi zawodnikami w stajni Zahaviego są Carlos Tevez i Javier Mascherano. Obaj powoli zbliżają się do piłkarskiej emerytury, jednak ich historia zmian klubów jest co najmniej interesująca. Więcej na ten temat pisałem w tekście „Agenci piłkarscy”, który ukazał się w numerze PLAYBOYA z sierpnia 2017 roku. Oto jego fragment:

 

„W biznesie, w którym kluczową rolę odgrywają wielkie pieniądze, nie może zabraknąć ludzi, którzy będą chcieli je zarobić jeśli nie nielegalnymi, to co najmniej szemranymi sposobami. Jednym z takich ludzi w świecie piłki nożnej jest Irańczyk Kiavash „Kia” Joorabchian, który chociaż formalnie nie jest agentem, to kierowane przez niego firmy mają spory wpływ na rynek transferowy. W 2004 roku, gdy zasłużony brazylijski klub Corinthians miał duże problemy finansowe, firma Joorabchiana Media Sport Investments wyciągnęła pomocną dłoń i spłaciła długi klubu, sięgające 20 milionów dolarów. Skąd Irańczyk miał pieniądze? Podobno dorobił się na giełdzie, ale sporo zawdzięcza także znajomości z rosyjskim oligarchą Borysem Bierezowskim. Firma zainwestowała również w zawodników, między innymi w Carlosa Teveza i Javiera Mascherano. Pojawiły się wówczas głosy, że Corinthians zostało przejęte przez rosyjską mafię. Gdy MSI wycofało swoje udziały z klubu, ten znalazł się na krawędzi bankructwa, a do jego siedziby weszła policja. Joorabchian przetransferował swoich dwóch najlepszych zawodników do West Hamu, jednak sama umowa była dziwnie skonstruowana – angielski klub nie zawierał jej z Corinthians, a z aż czterema funduszami inwestycyjnymi. Podobnie działa firma Doyen Group, która pomogła Sportingowi Lizbona pozyskać Marcosa Rojo. Problem pojawił się wówczas, gdy argentyńskiego obrońcę zapragnął mieć u siebie Manchester United – Sporting nie chciał go sprzedawać, więc firma Doyen zaczęła naciskać na klub, i to dość bezpośrednio. Jeden z przedstawicieli firmy zagroził Portugalczykom, że jeśli nie zgodzą się na transfer, to „będą mieli problemy w swojej akademii”. Działania Irańczyka, Doyen Group oraz innych, podobnie funkcjonujących w świecie futbolu ludzi sprawiło, że procedura nazwana Third Party Ownership została zakazana w kilku krajach europejskich, między innymi w Polsce. O Kii dobrego zdania nie ma również były trener Szachtara Donieck, Micrea Lucescu. Joorabchian miał buntować grających tam Brazylijczyków przeciwko klubowi, więc Rumun nazwał go „członkiem mafii”. W 2007 roku Irańczyk został skazany przez brazylijski sąd na kilka lat więzienia za pranie brudnych pieniędzy.”

 

Dlaczego piszę o tym w kontekście Zahaviego? Otóż Izraelczyk to bliski znajomy wspomnianego w tekście Joorabchiana, a szefem wywierającej naciski na Sporting firmy Doyen jest Nelio Lucas – człowiek, który jest uważany za wychowanka Zahaviego. Można zatem powiedzieć, że cały proceder o nazwie Third Party Ownership jest niejako dzieckiem nowego agenta Roberta Lewandowskiego.

 

Ze wszystkich informacji na temat Zahaviego wyłania się zatem obraz człowieka, który w świecie futbolu może naprawdę wiele. Gdyby marzeniem Lewandowskiego było kontynuowanie kariery w barwach Bayernu Monachium, to zmiana agenta zapewne nie byłaby konieczna. Można zatem domniemywać, że już niebawem będziemy świadkami zmiany barw klubowych przez polskiego napastnika – a jaki będzie to klub? Media spekulują, że najbardziej prawdopodobną odpowiedzią na to pytanie jest „Real Madryt”. Co biorąc pod uwagę formę Karima Benzemy w ostatnim czasie jest opcją całkiem prawdopodobną.

 

foto: Mariusz Makowski / FORUM  

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska