Robert Lewandowski: "Mało jest osób w Polsce, które przeżyły to, co ja"

Robert Lewandowski: "Mało jest osób w Polsce, które przeżyły to, co ja"

Nie chcemy być złymi prorokami, ale być może już nigdy nie doczekamy się w naszym kraju piłkarza na miarę Roberta Lewandowskiego. Każda rozmowa poza murawą z naszym kapitanem cieszy więc nie mniej niż jego kolejna bramka. Szczególnie, gdy rozmawia z Playboyem…

PLAYBOY: Porozmawiajmy o twoim dniu meczowym. Budzisz się rano. Jako ambasador przeróżnych marek musisz szczególnie dbać o to, w jaki sposób nosisz się na co dzień. Na pewno się golisz, układasz fryzurę, ale co jeszcze?

Robert Lewandowski: Myślę, że wymieniłeś już dwie najważniejsze rzeczy. Zależy mi przede wszystkim na tym, by czuć się świeżo i mieć na sobie ciuchy, w których czuję się swobodnie. Jeśli chodzi o czas przed meczem, nie mogę mieć zbyt wiele spraw na głowie. Wszystko staram się załatwić możliwie jak najwcześniej.

PLAYBOY: Przejdźmy do szatni. Jak sam wizerunek wpływa na pewność siebie w trakcie gry? Nie możecie mieć spersonalizowanych koszulek, ale są jeszcze choćby korki czy fryzury, z którymi można eksperymentować.

Robert Lewandowski: Najważniejsze, żeby człowiek czuł się komfortowo. Czuję się dużo lepiej, gdy jestem zadbany w czasie występu na murawie. W trakcie spotkania trudno cokolwiek poprawić, więc dużą rolę odgrywa czas w hotelu. Lubię mieć fryzurę, w której trenuję na co dzień i przeszkadza mi nawet jeden źle ułożony włos. Perfekcjonizm.

PLAYBOY: Wejdźmy więc na boisko – i już na nim pozostańmy. Jaki był jeden ważny moment, który wszystko u ciebie zmienił w karierze?

Robert Lewandowski: Było ich kilka. Najcięższy czas to kontuzja, którą odniosłem w wieku 17 lat. Wszystko się wtedy nagromadziło, ponieważ chwilę wcześniej straciłem ojca. Pozytywnych momentów mam za to dużo – cztery bramki w półfinale Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt, pięć bramek w dziewięć minut z Wolfsburgiem, kolejne sukcesy z reprezentacją Polski, tytuły króla strzelców... Wiesz, niektóre z tych rzeczy zrobił już wcześniej ktoś inny, ale na przykład te pięć bramek... Nikt tego nie zrobił i nie wiadomo, czy komuś jeszcze uda się to powtórzyć. Trudno nie być z tego dumnym.

PLAYBOY: Zastanawiałeś się kiedyś na tym, co będziesz robić pod koniec kariery? Pewnie wiele osób byłoby zachwyconych, gdybyś na zakończenie czynnego grania zaczął wpływać na polską piłkę choćby jako osoba z otoczenia PZPN-u.

Robert Lewandowski: Mam już wstępne plany na życie po karierze, wśród których jest choćby rozwój własnych biznesów. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że mam ogromną wiedzę i doświadczenie – to dała mi piłka nożna. Wiem też, że mało jest osób w Polsce, które przeżyły to, co ja. Na pewno chciałbym się tym kiedyś podzielić, jeśli będę widział, że moje myślenie może pomóc polskiej piłce. Moim marzeniem jest stworzenie szkółki piłkarskiej z prawdziwego zdarzenia. Będę potrzebował wielu osób, by pomogły mi w rozwoju tego projektu. Nie mam podejścia z gatunku: ja wiem i nikt inny nie może wiedzieć. Chcę, żeby polskie dzieciaki mogły na tym zyskać i żeby wychodziły z przekonaniem, że Polak może pójść w świat ze swoim fajnym pomysłem.

Rozmawiał: Krzysztof Nowak. Cały wywiad z Robertem Lewandowskim znajdziecie w sierpniowym wydaniu PLAYBOYA (8/2018)

Fot: Akpa

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska