„Prawdziwi mężczyźni jeszcze nie wyginęli” - wywiad z Macademian Girl

„Prawdziwi mężczyźni jeszcze nie wyginęli” - wywiad z Macademian Girl

Tamara Gonzalez Perea (Macademian Girl) to blogerka, która dziś jest nie mniejszą gwiazdą niż znane aktorki czy piosenkarki. Nam zdradza, że według niej prawdziwi mężczyźni jeszcze nie wyginęli.

PLAYBOY Z jednej z blogerek modowych stałaś się gwiazdą. Jak myślisz, dlaczego padło akurat na ciebie?

TAMARA Nie padło. To zasługa ciężkiej pracy, pomysłu na siebie i szczerości w tym, co robię. Nie było tak, że nagle ktoś do mnie przyszedł, wskazał palcem i powiedział: „Teraz to ty będziesz gwiazdą!”.

PLAYBOY Ciężka praca się opłaciła.

TAMARA Tak już mam, że niczego nie robię na pół gwiazdka. Nawet kiedy blog był moim hobby, wynikającym z potrzeby, żeby mieć w sieci kawałek swojej przestrzeni i dzielić się tam inspiracjami – zawsze traktowałam go bardzo poważnie, publikowałam regularnie i starałam się, żeby każdy wpis był na jak najwyższym poziomie. Ale oprócz profesjonalnego podejścia ważne jest, aby mówić swoim własnym głosem.

Portal modowy z poradami

PLAYBOY Nasz magazyn czytają głównie mężczyźni. Możesz im wytłumaczyć, na czym polega twoja praca?

TAMARA Mój blog to w tej chwili tak naprawdę portal modowo-poradniczy. Publikuję na nim posty dotyczące urody, mody i stylu życia. Zawsze zawierają one konkretne porady: gdzie kupić ubrania dopasowane do swojej sylwetki, jak zrobić domową maseczkę z mango, jak urządzić balkon na lato albo jak się zmotywować do osiągnięcia zamierzonego celu.

PLAYBOY Co powiesz o stwierdzeniu, że blogerka modowa to stylistka, modelka i agencja marketingowa w jednym?

TAMARA To prawda, a do tych wymienionych dochodzi jeszcze wiele innych funkcji: bycie wydawcą, redaktorem, menedżerem, PR-owcem itd.

Pomaganie jest dobre

PLAYBOY Czujesz, że pomagasz kobietom?

TAMARA Gdybym tego nie czuła, to nie widziałabym sensu w prowadzeniu bloga. Niezależnie, czy chodzi o doradztwo modowe, czy inspirowanie do walki o swoje miejsce w społeczeństwie – chcę pomagać.

PLAYBOY Jakiej słuchasz muzyki?

TAMARA Głównie bluesa, soulu i r&b. Uwielbiam słuchać Etty James, Arethy Franklin, Marvina Gaye’a czy Nat King Cole’a. Oczywiście w klubie chętnie zatańczę do Beyoncé czy Rihanny, ale w domu słucham raczej starszych rzeczy.

PLAYBOY Sądzisz, że człowiek rodzi się z dobrym gustem czy to rzecz nabyta?

TAMARA Myślę, że w dużej mierze się z tym rodzi. Oczywiście wielu rzeczy możesz się nauczyć. Świetnym przykładem jest Victoria Beckham, która kiedyś kojarzyła się kiczem, a dziś jest ikoną stylu. Z gustem jest tak, jak ze wszystkim: bez prawdziwego talentu nigdy nie będziesz wirtuozem, ale możesz być bardzo dobrym rzemieślnikiem.

PLAYBOY Natknąłem się ostatnio na twój film na YouTubie, w którym mówisz o siedmiu rzeczach w zachowaniu kobiet, które denerwują mężczyzn. Znasz się na mężczyznach?

TAMARA Na tyle, na ile w ogóle człowiek może się znać na drugim człowieku – w końcu każdy z nas jest inny. Na pewno czerpię radość z przebywania w towarzystwie mężczyzn i zawsze z przyjemnością dyskutuję z nimi na temat tego, jak widzą różne kwestie. W tym damsko-męskie. Nie jestem orędowniczką poglądu, że prawdziwi mężczyźni już wyginęli. Po prostu niezwykłych, wartościowych ludzi nie spotyka się często i to samo dotyczy mężczyzn.

PLAYBOY To jakie cechy musi mieć według ciebie fajny facet?

TAMARA Musi znać swoją wartość, mieć pasję, wiedzieć, kim jest i mieć dobre maniery. Kindersztuba jest dla mnie bardzo ważna – cenię mężczyzn, którzy wiedzą, że należy odsunąć kobiecie krzesło, kiedy siada, czy otwierać przed nią drzwi, także te do samochodu. To oznaka szacunku i zaangażowania. I oczywiście kluczowa sprawa – musi mieć poczucie humoru oraz dystans do siebie i świata, bo nie wyobrażam sobie bycia z kimś, kto nie potrafi się śmiać.

Tekst ukazał się w październikowym numerze miesięcznika Playboy.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska