"Sport mnie zmienił" - wywiad z Martinem Kaczmarskim

"Sport mnie zmienił" - wywiad z Martinem Kaczmarskim

Mimo że nie ma jeszcze trzydziestu lat, od kilku jest prezesem dużej spółki. Zanim zaczął spełniać się w biznesie – zrobił furorę na Rajdzie Dakar. Nam Martin Kaczmarski opowiada nie tylko o interesach i rajdowej przeszłości, ale także o marnych kierowcach oraz otwierających głowę imprezach.

PLAYBOY Lubisz, kiedy ludzie mówią o tobie: „niespełna trzydziestoletni milioner”?

KACZMARSKI Słowo „milioner” nie wywołuje u mnie jakichkolwiek emocji. Ważniejszy niż etykietki jest dla mnie fakt, że robię w swoim życiu dużo więcej niż nic. Aspekt finansowy jest drugorzędny.

PLAYBOY Kiedy mówię „milioner”, na myśl przychodzą mi nie tylko pieniądze, ale i pewien typ charakteru.

KACZMARSKI Przeszkadzają mi stereotypy. Ludzie myślą, że człowiek, który odniósł sukces, to człowiek zepsuty, a ja się z tym nie zgadzam. Żeby osiągać sukcesy, trzeba być zdeterminowanym, pracowitym i zdyscyplinowanym. To nie są cechy ludzi, którzy są zepsuci.

PLAYBOY Więc jak byś się przedstawił?

KACZMARSKI Przedstawiłbym się jako facet, który zarządza grupą firm, ma pomysł na pewną grupę produktów i konsekwentnie go realizuje. Poza tym jeszcze jako facet, który reprezentuje rodzinę i stara się zbudować coś wielkiego, coś, co w przyszłości będzie można określić jako jego imperium. Mało skromnie?

PLAYBOY A po co nam skromność?

KACZMARSKI To dobrze, że jej nie potrzebujemy, bo nie należę do ludzi, którzy są fałszywie skromni.

PLAYBOY Czy jesteś dopiero na początku drogi?

KACZMARSKI Nie wiem, czy jestem na początku drogi, bo jeszcze nie wiem, gdzie i kiedy skończę. Nie ma sensu się nad tym zastanawiać.

PLAYBOY Łatwo przejmuje się rodzinny biznes?

KACZMARSKI Wszystko odbyło się bardzo szybko, w ciągu trzech–czterech miesięcy. Wcześniej w ogóle nie byłem przygotowywany do prowadzenia firmy. Można się uczyć pływać w brodziku, a można na głębokich wodach. Jak widać, mojemu ojcu bardziej przypadł do gustu ten drugi sposób.

PLAYBOY Nie byłeś przerażony odpowiedzialnością?

KACZMARSKI Nie, bo nieomylni są tylko ludzie, którzy nic nie robią. Było wręcz odwrotnie: czułem się świetnie, bo poczucie władzy jest sexy, zwłaszcza na początku.

PLAYBOY Co jest najważniejsze, jeśli chce się osiągnąć sukces w biznesie?

KACZMARSKI Najważniejsi są ludzie. Wszystko opiera się na nich. Dlatego w moich firmach staram się otaczać ludźmi mądrzejszymi ode mnie.

PLAYBOY Trudno jest znaleźć dobrych pracowników?

KACZMARSKI Bardzo trudno, chociaż ja miałem to szczęście, że grupę świetnych menedżerów dostałem drogą sukcesji. Zarządcza kindersztuba i nawet najlepsze CV to jeszcze nie wszystko – potrzebne jest także świetne zrozumienie tego, o co chodzi w danej firmie, a także zwyczajna międzyludzka chemia.

PLAYBOY Nie wyglądasz na faceta stroniącego od ryzyka, ale z drugiej strony część twoich biznesów skupia się właśnie na tym, żeby eliminować ryzyko z relacji biznesowych. Paradoks?

KACZMARSKI (śmiech) Ryzyko oparte na danych i skuteczności windykacyjnej to zupełnie coś innego niż ryzyko menedżerskie. Nie można porównywać jednego z drugim. Nie da się prowadzić biznesu bez podejmowania ryzyka menedżerskiego – w którymś momencie zawsze musisz zdecydować, czy działasz według planu X, czy według planu Y.

PLAYBOY Zdajesz sobie sprawę, że budzisz strach? A właściwie nie ty, tylko jeden z twoich biznesów, czyli Krajowy Rejestr Długów?

KACZMARSKI Ale niby dlaczego? Chcesz powiedzieć, że firmy pogrzebowe powodują śmierć?

PLAYBOY Nie powodują, ale nikt nie przechodzi z przyjemnością obok ich siedzib.

KACZMARSKI Nie ma różnicy między tym, że ktoś ukradnie ci portfel i tym, że świadomie nie odda długu, który u ciebie zaciągnął. Oczywiście istnieją sytuacje losowe, ale ja zawsze stawiam się na miejscu pokrzywdzonego. Nawet jeśli nie mam nic do dłużników, a do KRD podchodzę czysto biznesowo.

PLAYBOY Z kolei mam wrażenie, że twoja firma ChrońPESEL.pl wybiega w przyszłość. Wprawdzie wyłudzenia danych osobowych i kradzieże tożsamości są realnymi problemami już teraz, ale jeszcze niewielu ludzi traktuje je dostatecznie poważnie.

KACZMARSKI Jeśli ktoś myśli, że wystarczy mieć w kieszeni swój dowód osobisty, żeby ochronić się przed tego typu przestępstwami, to niestety jest w błędzie. Dane, które widnieją na twoim dowodzie osobistym, są jeszcze w bardzo wielu miejscach – w urzędach, szpitalach, bankach, hotelach, przychodniach, w umowach i przede wszystkim w internecie. Sieć to dla przestępców bardzo wygodne miejsce pracy. Moja firma potrafi po prostu poinformować cię, że ktoś próbuje użyć twojego PESEL-u.

PLAYBOY Przejdźmy do innych tematów. Brałeś udział w Rajdzie Dakar...

KACZMARSKI Podziwiam wszystkich, którzy biorą udział w Dakarze. Żeby to zrobić, naprawdę trzeba mieć jaja! To najtrudniejszy rajd świata, który nauczył mnie brania pełnej odpowiedzialności za swoje życie i planowania każdego metra na przestrzeni tysięcy kilometrów. Pamiętajmy, że to jazda po prawdziwej pustyni, która w każdej chwili może cię zaskoczyć.

PLAYBOY Ten rajd kształtuje charakter?

KACZMARSKI Kiedy tam jechałem, byłem wyluzowany, bo nie zdawałem sobie sprawy, jak trudny jest to rajd. Przekonałem się już pierwszego dnia, a każdego następnego było trudniej i chodzi mi nie tylko o potworne zmęczenie, ale także o urazy, których w tamtych warunkach nieuchronnie się nabawiasz. W Dakarze startuje się po to, żeby przeżyć coś niewiarygodnego i zmierzyć się z samym sobą.

PLAYBOY Kontuzja odniesiona w 2014 roku w rajdzie Pucharu Świata Cross Country w Maroku wyeliminowała cię z profesjonalnego motorsportu. Myślisz, że kiedyś do niego wrócisz?

KACZMARSKI Na pewno nigdy nie będę w stanie jeździć tak profesjonalnie, jak przed kontuzją. Choćby dlatego, że poświęcałem wtedy osiem miesięcy na rajdy i przygotowania do nich. Teraz nie mógłbym sobie na to pozwolić ze względu na stanowisko, które piastuję. Uwielbiam jeździć i na pewno będę to robił, ale już tylko dla zabawy.

PLAYBOY Bardzo przeżyłeś swój wypadek?

KACZMARSKI Szczęśliwy nie byłem, ale kiedy wsiadasz do samochodu rajdowego, to bierzesz takie ryzyko pod uwagę, nawet jeśli liczysz, że tobie nigdy się coś takiego nie przydarzy.

PLAYBOY Uprawiasz nie tylko sporty motorowe...

KACZMARSKI Bo uwielbiam rywalizację i we wszystkim, co robię, chcę być najlepszy. Jeśli jestem na siłowni, to próbuję podnosić jak najcięższe odważniki i robić to jak najlepiej technicznie, a jeśli trenuję tajski boks, to chcę być jak Conor McGregor. Sport mnie zmienił – kiedyś byłem leniem, fatalnie się uczyłem i kombinowałem, jak mogłem. Dzięki niemu stałem się ambitny i zdeterminowany do osiągania celów. Niestety stałem się perfekcjonistą. Podkreślam słowo „niestety”, bo bycie perfekcjonistą jest bardzo trudne.

PLAYBOY A kiedy się bawisz, to też chcesz robić to lepiej niż inni?

KACZMARSKI Dokładnie tak. Nie bawię się może bardzo często, ale zawsze staram się robić to w wyjątkowy sposób. Nie chodzę do klubów w każdy piątek, ale jeśli jadę gdzieś za granicę, to lubię pójść do klubu, który jest w czymś wyjątkowy. Lubię też imprezy na jachtach. Pamiętaj jednak, że czasami wspaniałą imprezą jest znakomity festiwal techno Tomorrowland, a czasami koncert Filharmoników Wiedeńskich. Szukanie nowych doświadczeń jest bardzo ważne, bo to właśnie one otwierają głowę.

Martin Kaczmarski

Rocznik 1990. Polski biznesmen, dawniej kierowca rajdowy. Prezes Kaczmarski Group, w której skład wchodzą: Krajowy Rejestr Długów, Kaczmarski Inkasso, Rzetelna Firma, Via Lex, Transparent Data, Narodowy Fundusz Gwarancyjny, getScore, Mikroflor i ChronPESEL.pl. W styczniu 2014 roku jako najmłodszy uczestnik Rajdu Dakar zajął dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, stając się tym samym najwyżej sklasyfikowanym debiutantem w historii rajdu. Startował także w Pucharze Świata Cross Country. W 2014 roku jego dobrze zapowiadającą się karierę rajdowca przerwała kontuzja kręgosłupa. Laureat nagrody Manager Award 2018, konsul honorowy Republiki Łotewskiej we Wrocławiu.

Rozmawiał: Radosław Pulkowski

Zdjęcia: Łukasz Falkowski/studio mmp

Tekst ukazał się w marcowym (03/2019) numerze miesięcznika Playboy.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska