Szlag trafia tylko dwa razy

2017-10-20
Szlag trafia tylko dwa razy

Zawsze myślałem, że szlag będzie mnie trafiać tylko podczas zakupów z żoną, ewentualnie przez pracownika. Niedawno musiałem zmienić zdanie. Trafił mnie podczas poszukiwań w sieci nowego auta. I to dwa razy. Bo za trzecim udało mi się załatwić sprawę w mig.

Mieszkam kilkanaście kilometrów od Krakowa, a firmę mam w mieście, więc auto jest dla mnie cholernie ważne. Jestem na swoim, więc na głowie mam niemal wszystko. Zdarza mi się wyjść z siebie, nie będę ukrywał. Na szczęście biznes kręci się nieźle, kontraktów podpisuję coraz więcej, zatrudniam nowych ludzi. Dużo jeżdżę do klientów, więc muszę mieć dobre auto. Gdy tylko zaczyna szwankować, zmieniam. I niestety kilka miesięcy temu zaczęło.

 

Zależało mi na czasie. Przecież nie będę jeździł do klientów taksówką. Zacząłem szukać w domu, po pracy. Miałem włoskie auto, pomyślałem, że może zmienię na niemieckie. Poszperałem, znalazłem fajny model. Zachar chwalił, a facet się zna. Puściłem maila z pytaniami. Pewnie przed południem będę miał odpowiedź. Jednak następnego dnia nie widzę nic w skrzynce. Chcę wydać bez mała 45 tys. euro, a nikt nie raczy odpowiedzieć?!

 

OK, maila nie będę już ryzykował, formularza też nie, bo pewnie na to samo wyjdzie, jeśli chodzi o czekanie. Zamiast niemieckiego auta sprawdzam amerykańskie. Znów mam szczęście, bo jest ładny model. Rzut oka, czy Zachar coś o nim mówił. Mówił i mówił dobrze. Łapię za telefon. Zajęte. Już mam lekki wkurw, ale dam jeszcze jedną szansę. Znowu nic! Jak podajecie numer telefonu, to raczcie go odebrać! Nie chcecie moich 45 tys. euro czy jak?!

 

Do najdalej dwóch, trzech tygodni przydałoby się nowe auto, więc przerwę obiadową kolejnego dnia też poświęcam na szukanie. Strona Lexusa Kraków. Ciśnienie się podnosi na wspomnienie doświadczeń z mailem i telefonem. Na dole strony miga słuchawka, klikam, chce, żebym wpisał numer i zapewnia, że oddzwonią w 21 sekund. OK, zaryzykuję. Dzwonią! Pytam konsultanta o model, umawiam termin jazdy próbnej w Krakowie. Umówionego dnia zjawiam się, auto czeka. Po jeździe próbnej decyduję się na kupno, bo bardzo mi pasuje.

 

Na odchodnym mówię gościowi z salonu, że gdyby nie to, iż połączyli się ze mną w kilkanaście sekund, pewnie teraz kupowałbym coś innego. Odparł, że po to zainstalowali na stronie widget call-back firmy Dzinga, aby nie tracić klientów. Super pomysł i się sprawdził!

 

                                                               Z poważaniem
                                                               Sebastian Januszewicz

 

 

Wywiad z Michałem Akszakiem-Okińczycem, dyrektorem stacji Lexus Kraków

Lexus zalicza się do marek luksusowych. Salon Lexus Kraków, którego jest Pan szefem, sprzedaje tych aut najwięcej w Polsce, nieprzerwanie od ponad siedmiu lat. Czy potrafi Pan odpowiedzieć, co składa się na Wasz sukces?

Michał Akszak-Okińczyc: Najważniejszą sprawą jest jakość obsługi, indywidualne podejście do klienta i nasza wiarygodność. Jesteśmy największym dealerem marki Lexus w Polsce i jednym z największych w Europie. W 100% stawiamy na pełną satysfakcję i zadowolenie naszych klientów. Szybkość reakcji na zapotrzebowania i oczekiwania klientów, a także dostosowanie się do nich na dzisiejszym zatłoczonym ofertami rynku, ma także kluczowe znaczenie.

 

Rozwój technologii wymusza zmiany w procesie komunikacji. Jak bardzo zmieniła się Wasza komunikacja w okresie, w którym jest pan szefem Lexus Kraków?
Michał Akszak-Okińczyc: Przez blisko 20 lat mojego związku z marką zmieniło się praktycznie wszystko. Począwszy od naszej marki i brandu po oczekiwania klientów, szybkość i ilość informacji i danych jakimi "bombarduje" nas dzisiejszy świat (nie tylko w Lexusie). Nasza komunikacja musi nadążać za dzisiejszymi trendami, zarazem musi być łatwa, przystępna i przejrzysta. Oczywiście jak przystało na Lexusa, także nowoczesna i wyróżniająca się.

 

Narzędzi, które ułatwiają komunikację, powstaje mnóstwo. Trend jest w kierunku większej personalizacji kontaktu i automatyzacji. Na stronie Lexus Kraków można dostrzec widget połączenia zwrotnego (call-back). Narzędzie, które sprawia, że klient po wpisaniu numeru, zostanie w ciągu 21 sekund połączony z pracownikiem Pana salonu. Dlaczego zdecydował się Pan na dodanie jeszcze jednego kanału komunikacji z klientem?

Michał Akszak-Okińczyc: To ma związek właśnie ze zmianami w komunikacji i trendami na rynku. Musimy być tam, gdzie nasi potencjalni klienci, czyli np. w ich komputerach i komórkach. A gadżet call-back właśnie jest zawsze tam, gdzie nasi klienci i w łatwy oraz szybki sposób pozwala na komunikację z salonem (bez przekazywania swoich danych).

 

Jak dotychczas sprawdza się widget call-back na stronie Lexus Kraków?

Michał Akszak-Okińczyc: Działamy z call-back od niedawna. Natomiast zauważyliśmy już pierwszego dnia od wprowadzenia usługi, że on działa. Telefony handlowców dzwonią, a właśnie o to chodziło i tego oczekiwaliśmy od usługi call-back.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

Wspomniany w wywiadzie z dyrektorem Okińczycem widget połączenia zwrotnego ze strony internetowej, nosi nazwę Smart call-back i dostarczany jest przez firmę Dzinga. Call-back to część dużo większej całości, która nazywa się platformą CFM, czyli Communication Flow Management. Platforma służy do optymalnego zarządzania komunikacją w firmie (kanały telefoniczne, SMS, chat, komunikatory). Platforma jest dostarczana jako SaaS.

 

Widget to prosty dodatek do strony, którego instalacja i konfiguracja zajmuje ledwie kilka minut i nie wymaga zaawansowanej wiedzy informatycznej. Smart call-back może być idealnie dopasowany do layoutu i umieszczony w dowolnym miejscu na witrynie. Działa w tak, że obserwuje osobę odwiedzającą stronę i jeśli zamierza ona ją opuścić, wyświetla się okienko, w którym pojawia się prośba o zostawienie numeru telefonu, potwierdzenie i zapewnienie o kontakcie ze strony firmy do 21 sekund.

 

Call-back automatycznie inicjuje połączenie z klientem. Przy bardzo niskich kosztach narzędzie znacząco poprawia obsługę klienta. Praktycznie znika problem nieodebranych telefonów (widget pozwala na jednoczesne wdzwonienie się na podany numer nawet kilkuset osób), a tym samym łatwiej jest nawiązać kontakt, zaprezentować ofertę, wyjaśnić wątpliwości, które może mieć klient etc. Daje ogromną oszczędność czasu i niezmiernie ważne korzyści wizerunkowe.

 

Wdrożenie w firmie platformy CFM od pierwszego dnia znacząco podnosi wskaźniki satysfakcji klienta. Implementację można rozpocząć właśnie od wyposażenia strony internetowej w widget Smart call-back. Pozwala on na spore oszczędności na połączeniach, które są realizowane przez internet (VoIP). Zarządzanie połączeniami odbywa się przez panel administracyjny z poziomu komputera, więc nie ma konieczności zakupu drogiego, specjalistycznego sprzętu oraz jego serwisowania.

 

Jeżeli firma działa na rynkach zagranicznych, istnieje możliwość zakupu numerów stacjonarnych w aż 25 krajach. Dzięki temu klienci będą łączyć się z konsultantami po lokalnych stawkach. To również duża oszczędność finansowa oraz korzyść wizerunkowa.

 

Podsumowując, smart call-back zatrzymuje klienta na stronie i ułatwia nawiązanie rozmowy. Kontakt następuje błyskawicznie, co powoduje wystąpienie efektu "Wow!". Widget daje wysoką jakość połączeń oraz możliwość umieszczenia na dowolnej liczbie podstron i domen.​ Stosując to narzędzie, zyskuje się też wiele cennych danych do analizy, które można wykorzystać dla usprawnienia biznesu. Wiemy, chociażby w jakich dniach i godzinach dzwoni najwięcej klientów, o jaki towar pytają najczęściej.

 

fot. materiały promocyjne

 

Materiał partnerski

Polecane wideo

Dodaj komentarz