Obowiązkowe wyposażenie ulegnie zmianie – samochody podrożeją?

2017-11-17
Obowiązkowe wyposażenie ulegnie zmianie – samochody podrożeją?

Będzie bezpieczniej, ale z całą pewnością drożej.

Posłowie Parlamentu Europejskiego mają nowy pomysł na polepszenie poziomu bezpieczeństwa na drogach. Kampanie uświadamiające kierowców o zagrożeniach na drodze i namawiające do bezpieczniejszej jazdy nie odnoszą oczekiwanych skutków, więc europarlamentarzyści postanowili odpowiednio doposażyć samochody.

 

Parlament Europejski przyjął rezolucję, która wzywa Komisję Europejską i państwa członkowskie do wprowadzenia regulacji, mających poprawić bezpieczeństwo na drogach. Według jej zapisów niebawem we wszystkich samochodach mają się pojawić: system hamowania awaryjnego (rozpoznające pojawiających się znienacka pieszych i rowerzystów), system rozpoznawania znaków i świateł (wspomagający jazdę z dozwoloną prędkością) oraz system „trzymający” samochód na pasie ruchu.

 

Wspomniane wyżej systemy nie są oczywiście niczym nowym – producenci samochodów chętnie wyposażają w nie swoje pojazdy, jednak dotyczy to głównie aut z wyższej półki. Dlaczego tylko w nich? Powód jest bardzo prozaiczny – cena. Posłowie twierdzą jednak, że zaimplementowanie ich we wszystkich samochodach spowoduje co najwyżej nieznaczny wzrost ich cen:

 

„Każdy powinien móc kupić taki samochód. Właśnie dzięki szerokiemu wdrożeniu systemy wspomagania kierowcy stają się tańsze. Dlatego ceny tych samochodów nie poszybują w górę, a wzrosną tylko nieznacznie” – wyjaśnia poseł Dieter-Lebrecht Koch.

 

Systemy poprawiające bezpieczeństwo mają być obowiązkowo montowane we wszystkich nowych samochodach osobowych, furgonetkach, ciężarówkach i autobusach. Nie wiadomo, kiedy owe zmiany wejdą w życie.

 

Zobaczcie galerię zdjęć Bentleya Continentala GT – samochodu, w którym z pewnością nie brakuje nowoczesnych systemów:

 

 

foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska