Pierwsza jazda nowym Audi A8: poprosimy zapakować na prezent!

Pierwsza jazda nowym Audi A8: poprosimy zapakować na prezent!

I oby nie ostatnia. Bo ten samochód naprawdę robi gigantyczne wrażenie. Bez względu na to, czy kocha się kabriolety, auta sportowe, SUV-y, czy jakiekolwiek inne, nowa limuzyna od Audi sprawia, że nie chce się wysiadać ze środka...

 

Tak, prezentacji nowego A8 pomogła pogoda. Tego dnia. kiedy się odbywała, w Warszawie było najgorzej. Śnieg (pierwszy w roku), mróz, deszcz ze śniegiem, zimno, ciemno, po prostu okropnie. I właśnie tego dnia zostaliśmy zaproszeni do wnętrza (zarówno za kierownicę, jak i na tylne siedzenie) auta, które najskuteczniej odseparowało nas od wszystkiego co listopadowe. Było ciepło, przytulnie, korków nie było słychać, z głośników płynęła doskonale brzmiąca muzyka. Pod miastem auto przyspieszało żwawo, w mieście toczyło się dostojnie. To był najlepszy dzień listopada.

 

No właśnie, dlaczego? Bo Audi w modelu A8 udało się stworzyć miejsce jednocześnie przyjemne i bezpieczne, prestiżowe i dynamiczne, co technologicznie zaawansowane. Limuzyna jest samochodem zaprojektowanym, by móc stać się autem autonomicznym, gdy regulacje prawne już to umożliwią.

 

Zacznijmy od stylizacji. Tak, Audi A8 jest podobny do poprzednika, ale to norma w świecie limuzyn. Co raz zostało wymyślono dobrze, jest udoskonalane, a nie radykalnie zmieniane. Model ma 5,17 m długości (A8 Lang o 13 cm więcej). Pozostałe wymiary to 1,95 m szerokości oraz 1,47 m wysokości. To co robi wrażenie na pierwszy rzut oka to światła. Topowa wersja modelu wyposażona jest w diodowe reflektory HD Matrix ze światłami laserowymi oraz w tylne światła w technice diod organicznych OLED.

 

 

Większe zmiany zaszły w środku. Postawiono na minimalizm, doskonałe materiały, jakość wykonania i... przytulność. W ciemnościach nastrój poprawiają oświetlenie konturowe i oświetlenie nastrojowe (Ambiente). W tylnej części przedziału pasażerskiego znajdują się diodowe lampki do czytania Matrix, którymi można precyzyjnie sterować. Oferta wyposażenia i materiałów wykończeniowych jest przebogata. Zwracają uwagę elektrycznie otwierane ozdobne osłony nawiewów i miękka skóra komfortowych zagłówków.

 

Limuzyna jest jak smartfon. Obsłużyć ją o tyle łatwiej, o ile miało się poprzedni model. My mieliśmy okazję nim jeździć, zatem ustawienie wszystkiego nie trwało aż tak długo. Jesteśmy jednak sobie w stanie wyobrazić, że jeśli ktoś wsiada do tego auta po raz pierwszy, czuje się jak w samolocie pasażerskim. I uwaga, to nie dlatego, że obsłudze brak intuicyjności, wręcz przeciwnie! Dlatego, że funkcji i możliwości jest naprawdę sporo.

 

W nowym Audi A8 nie ma już regulatora obrotowo-przyciskowego i pola dotykowego znanych z poprzedniego modelu. MMI touch zamieniło się w MMI touch response. W centrum tablicy rozdzielczej znaleźliśmy dotykowy wyświetlacz o przekątnej 10,1 cala, którego ekran, gdy jest wyłączony, zlewa się z czernią otaczających go elementów wyposażenia i obsługi. Po włączeniu systemu, na ekranie pojawił się interfejs użytkownika, z nową grafiką. Struktura menu okazała się intuicyjna i płaska, właśnie jak w smartfonie.

 

 

Z dużego wyświetlacza steruje się systemami infotainment, a drugi wyświetlacz dotykowy, umieszczony na konsoli tunelu środkowego, służy do sterowania klimatyzacją i funkcjami komfortowymi oraz do wprowadzania odręcznie (serio, to działa) pisanego tekstu. Gdy na którymś z wyświetlaczy przyciśnie się dowolną ikonę, słyszy się dźwięk, a pod palcem czuje charakterystyczne kliknięcie, będące potwierdzeniem wyboru. To minimalny skok ekranu (przesunięcie rzędu grubości ludzkiego włosa), powstający na skutek impulsu elektromagnetycznego. Równocześnie przez mały głośnik słychać kliknięcie. Po co? By było przyjemniej! I jest, wierzcie...

 

Audi A8 ma nawigację działającą online, jest połączone z siecią, na podstawie danych pozyskiwanych z pokonanych tras przedstawia inteligentne propozycje poszczególnych przejazdów. Obliczanie drogi odbywa się online, bezpośrednio na serwerach należących do HERE – firmy dostarczającej mapy nawigacji. A muzyka? Sprzęt Bang & Olufsen Sound System pozwala poczuć przestrzenny dźwięk i po raz pierwszy umożliwia odbiór tegoż również na tylnych siedzeniach. My słuchaliśmy AC/DC.

 

A gdyby kierowca miał tego wszystkiego dość? Auto to pierwszy na świecie produkowany seryjnie samochód, stworzony z myślą o zautomatyzowanej jeździe poziomu 3. Na autostradach i na drogach szybkiego ruchu funkcja automatycznej jazdy w korkach jest w stanie przejąć prowadzenie pojazdu, o ile jego prędkość nie przekracza 60 km/h. System w 100 proc. przejmuje zadania ruszania, przyspieszania, manewrowania i hamowania na obranym pasie ruchu. Po aktywowaniu pilota jazdy w korkach można zdjąć nogę z pedału gazu, a ręce z kierownicy. Oczywiście prawo na to na razie nie pozwala (w Polsce), ale możliwości już są.

 

Nowe Audi A8 testowaliśmy w wersji z silnikiem V6 turbo 3.0 TDI. To jeden z dwóch motorów, jakie są dostępne pod maską w momencie debiutu na rynku europejskim (obok 3-litrowego TFSI). Kolejne silniki, aż po wariant hybrydowy typu plug-in, pojawiać się będą począwszy od roku 2018. Diesel ma moc 286 KM, a motor benzynowy 340 KM. Dzięki technologii mild hybrid Audi przy prędkościach pomiędzy 55, a 160 km/h może „żeglować”, czyli jechać przy wyłączonym silniku nawet przez 40 sekund, zupełnie nie emitując spalin. Po wciśnięciu pedału gazu silnik załącza się ponownie.

 

Wszystkie silniki współpracują z ośmiostopniową, automatyczną skrzynią tiptronic. Wyposażono ją w dostosowujący się do ilości obrotów tłumik drgań, pozwalający na komfortową pracę silnika nawet przy bardzo niskich obrotach. Stały napęd na cztery koła quattro z samoblokującym mechanizmem różnicowym to element wyposażenia standardowego.

 

 

Audi całkowicie od nowa zaprojektowało podwozie swojego flagowca. Dynamiczny układ kierowniczy działający na cztery pozwala na niezależne od siebie skręcanie przedniej i tylnej osi. Aktywne zawieszenie Audi AI, to w pełni aktywny, elektromechaniczny układ amortyzacji. W zależności od życzenia kierowcy i od sytuacji na drodze, system może przy pomocy elektrycznych siłowników obciążać lub odciążać każde z kół z osobna i w ten sposób aktywnie i optymalnie kontrolować pracę całej karoserii.

 

Systemów bezpieczeństwa jest całe multum, ale jeden zasługuje na szczególną uwagę. Wyobraźcie sobie, że w przypadku, gdy inny pojazd wjedzie w bok Audi A8 z prędkością większą niż 25 km/h, układ zawieszenia błyskawicznie unosi karoserię nawet o 80 mm. Dzięki temu, drugi pojazd uderza w bardziej wytrzymałą strefę naszej limuzyny. Odkształcenie przedziału pasażerskiego i przeciążenia działające na pasażerów, przede wszystkim w okolicy klatki piersiowej i brzucha, mogą w ten sposób być mniejsze nawet o 50 proc. w porównaniu do kolizji bocznej bez uniesienia nadwozia.

 

Tak, to był naprawdę dobry dzień. Komfortowy i luksusowy, mimo listopadowego zimna, deszczu, śniegu i ciemności.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska