Chorwaci na fali: nowy Rimac

2018-03-12
Chorwaci na fali: nowy Rimac

Niedorzeczne 1914 koni mechanicznych i osiągi zawstydzające Bugatti i Lamborghini. Żeby było szybko, napęd musi generować silnik elektryczny.

Kiedy Elon Musk ogłaszał niedawno powstanie nowej Tesli Roadster (tej, którą wysłał w kosmos), świat oniemiał. Osiągnięcie 100 kilometrów na godzinę w 1,9 sekundy wydało się szalone. Po chwili jednak eksperci zaakceptowali, że napęd spalinowy pewnych ograniczeń nie przeskoczy, a silniki elektryczne jak najbardziej. Zresztą, większość supersamochodów ostatnich lat to hybrydy, w których benzynę uzupełnia przepływ energii (Porsche 918 Spyder, Ferrari LaFerrari, McLaren P1).

Prąd, głupcze!

Wspomniana Tesla, ale też inni producenci, tworzą auta napędzane energią elektryczną, które są coraz szybsze. Najświeższy taki samochód to chorwacki Rimac. Rimac Automobili zasłużył na swoją reputację. Jedno z aut zostało nawet rozbite przez prezenterów „Grand Tour” (nowy program byłych gwiazd „Top Gear”).

Tym razem Rimac postawił sobie trudniejsze zadanie. Firma wzbogaciła portfolio o dziwnie nazywającego się Rimaca C_Two, pokazanego na targach w Genewie. Dane tego auta są kosmiczne. Prędkość maksymalna wynosi 415 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h 1,85 sekundy. To brzmi bardziej jak dane katapulty niż samochodu.

Rollercoaster kontrolowany

Czy takim czymś można normalnie jeździć? Jak przekonują Chorwaci, jak najbardziej. Akumulator litowo-jonowy ma energię 120 kilowatogodzin. Zapewnia zasięg jazdy ponad 600 km. To o 20 proc. więcej niż Tesla Model S P100D, która jest punktem odniesienia dla samochodów elektrycznych o wysokich osiągach.

A co, jeśli kierowca przestraszy się takiej mocy? Rimac idzie z pomocą. Dzięki sztucznej inteligencji C_Two uczy, jak jeździć. Auto na bieżąco analizuje styl jazdy i ma nakładki map na wybrane tory wyścigowe. Jadąc Rimac wydaje bezpośrednie wskazówki, jak powinna przebiegać trajektoria jazdy, gdzie znajdują się punkty hamowania i przyspieszania. Autem można więc jeździć trochę jak w wyścigowej grze na konsoli.

Tak samo jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to komputery i czujniki przewidują ryzyko kolizji. Łączą się z automatycznym systemem hamowania i omijania przeszkód. Jeśli wziąć dodatkowo pod uwagę automatycznego autopilota (czyli zaawansowany tempomat), to jasne jest, że C_Two jest wstępem do pojazdu autonomicznego.

Rimac zamierza wyprodukować jedynie 150 egzemplarzy C_Two. Zapisy już ruszyły.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska