Aston Martin zrobi kilka nowych hiperaut

2018-03-20
Aston Martin zrobi kilka nowych hiperaut

Jeśli każdy Aston Martin wydaje wam się cudem techniki, to powinniście poczekać na to, co nadchodzi. Przy autach, które właśnie powstają, modele takie jak Vantage, DB11 i Vanquish, wydają się zabawkami dla plebsu.

Auta Astona Martina są w Polsce rzadkością, a te które są sprzedawane budzą ogromne emocje. W końcu „samochody Bonda” kosztują w większości przypadków krocie, choć kiedy przyjrzymy się cenom wnikliwiej, okazuje się, że nie odbiegają one od sportowych modeli Maserati, Ferrari i Lamborghini, a nawet Audi, Mercedesa-AMG i BMW. Ot, wozy dla naprawdę zamożnych.

Kop od Red Bulla

Tymczasem brytyjska firma pracuje nad kilkoma modelami wielokrotnie bardziej zaawansowanymi od obecnych, sportowymi, mogącymi nosić miano hipersamochodów. To efekt współpracy Astona Martina z teamem Formuły 1 – Red Bullem. Inżynierowie Red Bulla, z Adrianem Neweyem na czele, pomagają w pracach.

Całkiem niedawno okazało się, że w całkowitej tajemnicy Aston Martin pracuje nad nowym autem mogącym konkurować z wozami takimi jak McLaren P1 i Ferrari LaFerrari. Projekt jest znany jako „brat Valkyrie”. Szacuje się, że gotowy model będzie wart ok. 1,5 miliona dolarów, gdy już powstanie. Dla magazynu „Autocar” plotkę potwierdził szef Astona Martina, Andy Palmer. „To fakt, mamy nawet więcej niż jeden wspólny projekt. Więcej nawet niż dwa, jeśli policzy się Valkyrie”.

Tańsza Walkiria

No właśnie, Aston Martin konstruuje także drugi supersamochód o „średniej” mocy, który będzie konkurował z Ferrari 488 GTB i McLarenem 720S. Można przypuszczać, że jego moc będzie osiągać 700-800 KM, w jego konstruowaniu również uczestniczą inżynierowie Red Bulla. Motoryzacyjny świat nazywa go „baby Valkyrie”, bo będzie najmniejszym z trzech nowych modeli i nowej sportowej linii.

Skoro jesteśmy przy Valkyrie, pierwszego z trójki, to wciąż nie wiemy jeszcze wszystkiego na temat jego specyfikacji technicznej. Ze strzępków informacji wiemy, że sercem samochodu będzie jednostka V12 o pojemności 6,5 litra, stworzona przez Coswortha. Celem inżynierów było stworzenie pojazdu, który będzie się mógł pochwalić idealnym, wynoszącym 1:1 stosunkiem mocy do masy (taka sztuka udała się tylko Koenigseggowi). Silnik spalinowy ma być wspomagany elektrycznym, którego stworzeniem zajęła się firma Rimac. Samochód będzie wyposażony w system odzyskiwania energii KERS (wprost z F1), a moc będzie trafiała na koła za pośrednictwem siedmiostopniowej, dwusprzęgłowej skrzyni biegów. Astona Martin Valkyrie ma powstać w liczbie około 150 egzemplarzy na drogi i na tor. Wszystkie zostały już zamówione (mówi się o cenie ok. 3,2 mln dolarów).

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska