Piekło zamarzło: hybrydowy Mustang

2018-04-20
Piekło zamarzło: hybrydowy Mustang

Kto nie kocha Forda Mustanga... To kultowe auto! Najpopularniejszy samochód sportowy także w Polsce. A co powiecie na wersję hybrydową, a potem także elektryczną? Zło, prawda?

Wersja GT napędzana przez silnik V8 to bestia. Klasyk z napędem na tylne koła, tak pożądany przez fanów czterech kółek.

Jest oczywiście i wersja delikatniejsza, czterocylindrowa, no ale nie można mieć wszystkiego. Jednak i ona jeździ na benzynę.

Są jednak tacy, którzy myślą inaczej. Wkurza ich niszczenie planety, trucie i wszystko co z tym związane. Nie lubią aut spalających hektolitry paliwa, a Mustang po prostu im się podoba.

Szanujemy ich, choć nie rozumiemy do końca.

Wygląda na to, że lepiej ich rozumie Ford. W grudniu 2020 roku otrzymają bowiem bardziej ekologiczną ofertę w postaci hybrydowego Mustanga. Z tego co powiedział dyrektor ds. marketingu Ford Group Corey Holter, to nie wszystko. Ford rozważa nawet napęd na wszystkie koła i całkowicie elektryczny warianty ukochanego przez wielu samochodu z kucykiem.

Zniesmaczeni nadchodzącą hybrydą? A może za wcześnie na wkurzenie. Corey Holter obiecuje, że auto będzie bardzo mocne, nie będzie nudne, nadal będzie dostarczać entuzjastom emocji, będzie „z mocą na poziomie V8 i dużo większym momentem obrotowym”.

Poczekamy, zobaczymy. Tymczasem Ford wkrótce wprowadzi na rynek najmocniejszą wersję GT500. Tej dopracowanej przez Shelby wersji nie możemy się doczekać.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska