Mała Klasa G, czyli nowy Suzuki Jimny

2018-06-21
Mała Klasa G, czyli nowy Suzuki Jimny

Suzuki Jimny jest uwielbiany przez zwolenników off-roadu i mieszkańców podmiejskich wsi z szutrowymi drogami. Jest mały, zwinny, tani i praktyczny. Właśnie zaprezentowano jego kolejną generację.

Jimny od zawsze był wytrzymały, taki „zrobiony na wieki”. To dzięki prostej konstrukcji. Takie ma być również czwarte pokolenie. Chociaż oczywiście dopiero jazdy pokażą, czy japońscy inżynierowie wykonali swoją robotę dobrze.

Jest jednak jeszcze coś. Autko wygląda jak mercedesowska Klasa G. Tyle tylko, że legendarna „Gelenda” kosztuje tyle, ile kilka Jimny w najwyższej specyfikacji. Zatem jeśli ktoś poszukuje dobrego off-roadera, ale nie stać go na luksus, na pewno rozważy propozycję Suzuki.

Jimny ma tę samą kultową sylwetkę, co poprzednik i co Klasa G. Jest pudełkowaty, a zatem bardzo jasno komunikuje, do czego należy go używać. Jednocześnie samochód można będzie bezproblemowo modyfikować, czynić z niego jeszcze bardziej zdolnego w terenie zawodnika.

Dane techniczne nie pozostawiają wątpliwości: nadwozie osadzono na ramie, miejsca dla kierowcy i pasażerów są wysoko, krótki jest rozstaw osi. Silniki nie będą może imponujące, ale kąty zejścia i natarcia pozwolą podjeżdżać i zjeżdżać z górek, kopać się w piachu i pokonywać błota i brody.

Jeśli mowa o silnikach, to wszystkie informacje nie zostały jeszcze ujawnione, ale można spodziewać się, że samochód będzie miał motory znane z Ignisa i nowego Swifta. Najmniejszą jednostką będzie więc litrowa jednostka o trzech cylindrach i 90 KM mocy. Zastosowany zostanie także pierwszy turbodoładowany silnik Boosterjet o pojemności 1,0 litra.

Wewnątrz Jimny jest podobny do swojego brata, czyli Ignisa: jest tani i wesoły, ale ergonomiczny. Luksusu brak, ale tym bardziej nie będzie żal, jeśli tapicerka ubrudzi się błotem.

Kiedy Jimny pojawi się w salonach? Suzuki stopniuje napięcie, wciąż tego nie wiemy.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska