Technologia w służbie futbolu – VAR, goal line technology i inne wynalazki

Technologia w służbie futbolu – VAR, goal line technology i inne wynalazki

Główne założenia piłki nożnej niewiele się zmieniły na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat – o zwycięstwo nadal walczą dwie drużyny po jedenastu zawodników, którzy starają się trafić piłką do bramki przeciwnika. Sporo zmieniło się natomiast w szczegółach, bo futbol, choć jest dyscypliną tradycyjną, również korzysta ze zdobyczy techniki. Często są to zmiany naturalne, ale niekiedy też wymuszone.

Mistrzostwa świata w Rosji to turniej wyjątkowy. To pierwszy mundial w historii, na którym sędziowie będą mogli skorzystać z systemu wideoweryfikacji, nazywanego powszechnie VAR (ang. Video Assistant Referee). Dyskusje na temat jego wprowadzenia trwały od dawna. Kiedy jednak stery w FIFA przejął Gianni Infantino, zapadła decyzja, że system VAR zostanie użyty podczas turnieju w Rosji. Były prezydent federacji Sepp Blatter skrytykował swojego następcę: „Nie można wykorzystywać mistrzostw świata jako królika doświadczalnego dla tak poważnej interwencji w grę”. Powiedział też, że: „Trzeba pozwolić sędziom na popełnianie błędów”.

VAR, czyli rewolucja

Wprowadzenie systemu VAR to zmiana, jakiej światowa piłka nie przeżyła od lat. I chociaż obawy Blattera wielu postrzega jako brak zrozumienia wiekowego działacza dla nowoczesnej technologii (do tego skazanego za korupcję), to trzeba przyznać, że implementacja powtórek wideo na imprezie największej rangi nastąpiła niezwykle szybko. Pierwszy raz VAR został wypróbowany w sierpniu 2016 podczas meczu United Soccer League pomiędzy New York Red Bulls II a Orlando City B. Niecały rok później (7 kwietnia 2017 roku) powtórki wideo zadebiutowały w meczu o stawkę – miało to miejsce w meczu ligi australijskiej pomiędzy Melbourne City FC i Adelaide United. W sierpniu tego samego roku VAR został wprowadzony w niemieckiej 1. Bundeslidze, włoskiej Serie A i portugalskiej Primeira Liga. Używano go również podczas mistrzostw świata U-20 w 2017 roku i Pucharu Konfederacji 2017.

I chociaż wykorzystanie powtórek wideo sprawiło, że dochodzi do mniejszej liczby rażących pomyłek sędziów, to ci nadal się mylą, a VAR niekiedy im w tym… pomaga. Tak było w przypadku rozegranego 25 sierpnia 2017 roku spotkania Śląsk Wrocław – Cracovia, sędziowanego przez Szymona Marciniaka. Jeden z najlepszych polskich arbitrów najpierw niesłusznie podyktował rzut wolny dla gospodarzy i ukarał zawodnika Cracovii za faul, którego ten nie popełnił, a po przeprowadzeniu wideoweryfikacji zmienił decyzję i… wskazał na „wapno”. Maciej Szczęsny nazwał całą sytuację „babolem roku”. Analizę sytuacji, w których doszło do użycia VAR-u, przeprowadzili również Niemcy. Okazało się, że w bieżącym sezonie 1. Bundesligi wideo-asystent 33 razy doprowadził do zmiany decyzji przez arbitra głównego, ale w ośmiu przypadkach doszło do zmiany dobrej decyzji na złą. Te przykłady dowodzą, że VAR nie jest lekiem na całe zło w futbolu i sędziowie nadal będą się mylić.

Piłka jest okrągła. Teraz bardziej niż kiedykolwiek

W 1970 roku mistrzostwa świata po raz pierwszy były rozgrywane z użyciem oficjalnej piłki turnieju. Mowa o modelu Telstar, stworzonym przez Adidasa (firma ta do dzis odpowiada za mundialowe piłki). Charakterystyczny wzór (w Polsce takie piłki określa się mianem „biedronek”) wybrano ze względu na popularność czarno-białych transmisji telewizyjnych – mistrzostwa w Meksyku były pierwszymi, z których przeprowadzano bezpośrednie transmisje. Nawiązywała do tego sama nazwa piłki, która była skrótem od „television star”.

Każda kolejna oficjalna piłka mistrzostw w mniejszym lub większym stopniu różniła się od swojej poprzedniczki. Tango España, używana na mundialu 1982, miała gumowe uszczelnienia szwów mające zapobiec nasiąkaniu piłki wodą. Była to zarazem ostatnia piłka uszyta z kawałków prawdziwej skóry – cztery lata później piłkarze kopali Aztekę, wykonaną z powłoki poliuretanowej i trzech głębszych, uzupełniających się warstw. Każda kolejna piłka posiadała więcej specjalnych warstw (np. Fevernova z 2002 roku miała ich 11).

Do przełomu doszło w 2006 roku, gdy Adidas zaprezentował model +Teamgeist. „Duch drużyny” był spajany termicznie z 14, a nie jak dotychczas 32 kawałków – producent twierdził, że piłka jest całkowicie wodoodporna, bardziej okrągła i zachowuje się tak samo w każdych warunkach atmosferycznych. W 2010 roku na mistrzostwach w RPA zawodnicy grali mecze z użyciem Jabulani. Ta piłka była wykonana z 8 paneli i została stworzona w taki sposób, aby w locie jej zachowanie było nieprzewidywalnie dla bramkarza, co miało skutkować większą liczbą goli. Nie dziwi zatem fakt, że golkiperzy krytykowali dzieło Adidasa.

Na rosyjskich boiskach piłkarze będą korzystać z modelu Telstar 18. Nazwa nawiązuje do piłki z 1970 roku, jednak obie futbolówki dzieli prawdziwa przepaść technologiczna. W nowym Telstarze producent umieścił chip NFC, dzięki czemu możliwe jest połączenie z piłką za pomocą aplikacji na smartfona. Adidas oferuje w ten sposób „dostęp do ekskluzywnych treści oraz spersonalizowanych wyzwań, które mogą stanowić element przygotowań do mundialu”. Piłka jest od jakiegoś czasu testowana w wielu ligach europejskich.

Był gol czy nie było gola?

Aby bramka została uznana, piłka musi całym swoim obwodem przejść przez linię bramkową. W większości przypadków piłkarze strzelają gole w taki sposób, że spełnienie tego warunku jest widoczne gołym okiem nawet dla kogoś, kto ogląda mecz na mikroskopijnym ekranie smartfona. Gorzej, gdy bramkarz złapie piłkę w ostatniej chwili lub gdy ta zostanie wybita przez obrońcę czy też odbije się w taki sposób, że po uderzeniu w okolice linii bramkowej wyjdzie w pole. Aby zapobiec kontrowersjom wynikającym z takich sytuacji (które zdarzają się nawet w finale mistrzostw świata), kilka lat temu postanowiono skorzystać z dobrodziejstw techniki i wprowadzono system o nazwie goal-line technology.

Istnieje kilka firm, które zajmują się tworzeniem systemów goal-line i otrzymały oficjalną akceptację FIFA. Zasadniczo można wyróżnić dwa sposoby, według których systemy te działają. Jedne z nich wykorzystują obraz z kilku skierowanych na bramkę i jej najbliższe otoczenie kamer, które śledzą piłkę i nanoszą ją na trójwymiarową siatkę. Jeśli piłka przekroczy linię, sędzia natychmiast otrzyma informację na swój zegarek. Tak działają systemy Hawk-Eye oraz GoalControl.

System GoalRef działa nieco inaczej – wykorzystuje bowiem indukcję elektromagnetyczną. Na słupkach umieszczone są specjalne cewki, które generują pole magnetyczne. Gdy piłka naruszy to pole, sędzia dostaje informację o bramce. I chociaż technologia goal-line pomogła w rozstrzygnięciu wielu spornych sytuacji od momentu jej wprowadzenia (była w użyciu już na mistrzostwach świata w Brazylii w 2014 roku), to podobnie jak w przypadku VAR-u, zdarza jej się cierpieć na problemy wieku dziecięcego.

Przekonali się o tym kibice oglądający mecz ligi francuskiej pomiędzy Bordeaux i Rennes w sezonie 2016/17. W pewnym momencie bramkarz gospodarzy Cedric Carrasso złapał piłkę tuż przed linią bramkową, jednak zegarek sędziego poinformował go o bramce. Arbiter dobrze widział sytuację i gola nie uznał. Co się więc stało? Otóż golkiper miał na sobie żółtą bluzę, którą system uznał za piłkę – futbolówki w tym kolorze były używane w poprzednim sezonie rozgrywek, a ktoś po prostu zapomniał o zaktualizowaniu odpowiednich informacji.

 

foto: AKPA

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska