Jak przedłużyć orgazm łechtaczkowy?

2017-09-06
Jak przedłużyć orgazm łechtaczkowy?

Wielu z nas, ci którym zależy na kobiecej rozkoszy, zastanawia się jak spotęgować kobiecy orgazm. Długi orgazm łechtaczkowy jest intensywniejszy i zapada w pamięć. Jest lepszy od krótkiego spięcia! Da się to zrobić, a nagroda za starania może być naprawdę grą wartą świeczki.

Kobiecy orgazm łechtaczkowy to skomplikowana sprawa. Niewiele ma wspólnego z naszym męskim doznaniem. Ma wiele "twarzy" i form. Niektórzy seksuolodzy wręcz sugerują, że intensywność kobiecego orgazmu jest wielokrotnie silniejsza od męskiego, a dysproporcja jest jak 1 do 10. Kobiece reakcje są głębsze na każdym poziomie, a orgazm jest tylko jednym z nich.

 

Ogólnie rzecz biorąc orgazm łechtaczkowy bierze się z pobudzania łechtaczki. Ta z kolei jest nie do końca mającą swoje uzasadnienie częścią ciała. O ile wszystkie inne części mają jakiś głębszy sens, o tyle łechtaczka jest narządem służącym wyłącznie do... dostarczania przyjemności. Z technicznego punktu widzenia budową przypomina penisa, tyle że w mikroskali. Mieści się u przedniego zbiegu warg sromowych mniejszych. U jednych kobiet jest osadzona głębiej, u innych widoczna gołym okiem. Składa się z ciał jamistych, które pod wpływem pobudzenia wypełniają się krwią. Łechtaczka ma wzwód i napletek. Brzmi znajomo?

 

Językiem i palcem

 

No właśnie. Pobudzanie łechtaczki kobiety pobudza, a umiejętne pobudzanie prowadzi do orgazmu. Tyle tylko, że trudno to zrobić podczas konwencjonalnego stosunku. Penis w pochwie raczej łechtaczki nie dotyka, choć są pozycje, które pozwalają pocierać nim o łechtaczkę lub jej okolice. Rzecz dotyczy posiadaczy większych przyrodzeń i kobiet, których łechtaczki są bardziej "na wierzchu". Zatem mamy metodę pierwszą, żeby w ogóle doszło do orgazmu łechtaczkowego, przez pocieranie. To trudne, ale nie niewykonalne.

 

Sam orgazm łechtaczkowy łatwiej osiągnąć jednak nieco inaczej. Albo zrobić to palcami, albo językiem. Kobiety naprawdę uwielbiają seks oralny, właśnie dlatego, że pobudzanie łechtaczki jest bezpośrednie i skuteczne. Pamiętać warto, że palcami należy operować delikatnie, ponieważ łechtaczka jest narządem delikatnym. Język jest z natury delikatny, ale nacisk powinien być dostosowany do nastroju i preferencji partnerki. 

 

Pobudzanie łechtaczki palcami lub językiem powinno (w większości przypadków) zapewnić orgazm. Są kobiety, u których proces zajmuje troszkę więcej czasu, są takie, którym dobrze robi się błyskawicznie. Wrzucanie wszystkich do jednego worka nie ma najmniejszego sensu. Można jedynie napisać, że warto, a nawet trzeba się starać.

 

Jak jednak przedłużyć orgazm? Z nową lub przygodną partnerką nie ma to większego sensu, ponieważ ani nie znamy jej budowy, ani preferencji. Ale z kobietą, której każdy milimetr ciała znamy, wiemy też o jej oczekiwaniach, jak najbardziej ma to sens. Po co? Wydłużone w czasie orgazmy są bowiem znacznie intensywniejsze. A skoro intensywniejsze, to i przyjemniejsze.

 

Podstawową techniką jest przerywanie pieszczot, zanim dojdzie się do "punktu bez powrotu". Nie można tego robić gwałtownie i bez ostrzeżenia. Trzeba powiedzieć partnerce, że chce się tę technikę wprowadzić, w przeciwnym razie może być nieprzyjemnie zaskoczona, a nawet zdegustowana. Jeśli jednak zgoda jest, warto spróbować. Wsłuchując się w oddech, reakcje, obserwując ruchy partnerki, zaprzestajemy pieszczot. Kiedy kobieta ochłonie, wznawiamy je. Zabieg powtarzamy kilka razy, wówczas orgazm będzie właśnie dłuższy, mocniejszy i bardziej spektakularny.

 

Inną metodą jest połączenie kilku rodzajów pieszczot. Drażnienie łechtaczki językiem, przy jednoczesnych ruchach palcem/palcami, również powinno dać pożądany rezultat.

 

Sama pieszczota, bez względu na to, czy wykonywana oralnie, czy manualnie, nie powinna być spieszna. Seks, zwłaszcza zaawansowany, nie lubi pośpiechu. Do długiego i intensywnego orgazmu nie zaprowadzi raczej szybki numerek. A nawet na pewno nie zaprowadzi.

 

Wielu mężczyzn nie docenia faktu, że kobieca rozkosz wymaga pewnych warunków. Skupiamy się często na sprawach technicznych (jak poruszać palcami, jak robić dobrze językiem), podczas gdy pomijamy całą - niezwykle istotną z kobiecego punktu widzenia - otoczkę. Na długi i intensywny orgazm kobieta musi... mieć ochotę. A to oznacza, że musi czuć się bezpiecznie i komfortowo. Nie może być zestresowana, przytłoczona presją czasu. Także adorowana przez partnera. Przekładając to na nasz prosty męski język: marne są szanse, by partnerka miała intensywny i długi orgazm, jeśli myśli o pracy, ma do załatwienia jakąś sprawę, a na dodatek jest ze swoim mężczyzną pokłócona. Nawet najbardziej wyrafinowane operowanie językiem, nawet najbardziej delikatne (lub wręcz przeciwnie) pieszczoty opuszkami palców nic wówczas nie dadzą.

 

Wielokrotny orgazm łechtaczkowy

 

Marzenie wielu kobiet i także nas, mężczyzn. W odróżnieniu od nas kobiety są w stanie przeżywać orgazmy wielokrotne. Wystarczy (łatwo się mówi), że po jednym orgazmie kobieta nie wychodzi z fazy pobudzenia, utrzymywana jest ona na pewnym poziomie. Kolejne pieszczoty powinny zaskutkować kolejnym szczytowaniem.

 

To jest do zrobienia, ale wymaga poznania partnerki. Nie każda kobieta jest do wielokrotnych orgazmów zdolna, nie każda je lubi. 

 

Jeśli jednak tak, a sprawa została wcześniej przez obie strony przegadana, to z badań wynika, że wielokrotne orgazmy najłatwiej osiągnąć, jeśli zmieni się rodzaj i intensywność pieszczot. Zabieranie się do rzeczy natychmiast po orgazmie, choćby delikatnym językiem, będzie raczej bolesne i nieprzyjemne. Łechtaczka po szczytowaniu jest bardzo wrażliwa i "niechętna" pieszczotom. Dobra wiadomość jest taka, że nastrój kobiet opada bardzo powoli. Kilkanaście, kilkadziesiąt sekund powinno wystarczyć, by ponownie przystąpić do dzieła. Co ciekawe nasz męski orgazm wygląda zupełnie inaczej. Po szczytowaniu "nie chce nam się", a to dlatego, że mózg blokuje myślenie o seksie. Tymczasem kobietom wciąż jest przyjemnie, wciąż chcą, są pobudzone.

 

Wykorzystanie tego zjawiska jest kluczowe. Dobrym sposobem jest zmiana rodzaju pieszczoty. Z palców na językiem albo na odwrót. Także zmiana tempa, rodzaju pieszczoty, nacisku. I już można ponownie przystąpić do stymulowania łechtaczki.

 

Kobiety potrafią mieć nawet kilka, kilkanaście orgazmów z rzędu. Takie łóżkowe spotkania wspominają wówczas naprawdę długo, orgazmy są intensywne, a kochanek oceniany jako fenomenalny. Zatem do wygrania jest wszystko, do przegrania nic. Warto próbować. 

 

PS. Na koniec jeszcze jedna ważna informacja. Jednym ze sposobów na wydłużenie kobiecego orgazmu łechtaczkowego jest... współpraca kobiety. Ona sama, oddechem, pracą mięśni, jest w stanie uczynić orgazm przyjemniejszym i dłuższym. Zatem warto rozmawiać i pracować wespół w zespół.

 

Fot: iStock

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska