Wspólne oglądanie porno. Rujnuje, czy ratuje małżeństwo?

2017-09-08
Wspólne oglądanie porno. Rujnuje, czy ratuje małżeństwo?

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie nie jest jednoznaczna. Ale nauka mimo to próbuje jej udzielić.

Jeśli chodzi o pornografię, świat jest podzielony. Część ludzi uważa, że jest ona dobra dla człowieka, a druga część, że jest zła i rujnuje życie oraz partnerskie relacje. Ale nawet jeśli nie poznamy całej prawdy o korzyściach dla zdrowia płynących z oglądania porno lub nieszczęściach z tym związanych, jedno jest pewne: większość ogląda pornografię i to nigdy się nie zmieni.

 

Jak pornografia wpływa na małżeństwa? Niektóre badania dowodzą, że oglądanie pornografii z żoną z umiarem jest fantastyczne dla związku i pomaga utrzymać życie seksualne w napięciu. Lubimy te badania.

 

Inne z kolei mówią jednak, że pornografia jest dziełem szatana i kieruje małżeństwo w piekielną otchłań. Tych badań nie lubimy.

 

W nowym tekście „Dopóki pornografia nas nie rozdzieli”, opublikowanym w „Journal of Sex Research”, więcej jest argumentów przeciwko tego typu wspólnej rozrywce. Wyniki sugerują, że kiedy małżonkowie zaczynają oglądać pornografię, ryzyko rozwodu podwaja się.

 

Tyle tylko, że w badaniu wzięło udział 2000 dorosłych osób będących w małżeństwie. I zadano im jedno pytanie: „Czy w ostatnim roku widziałeś film porno?”. Potem przeprowadzono ankietę na temat satysfakcji ze związku. I to właściwie tyle. Niewiele, prawda? Chyba mało prawdopodobne jest, aby oglądanie porno raz w roku, mogło się przyczynić do śmierci związku...

 

Dr Justine Lehmiller w wywiadzie dla amerykańskiego PLAYBOYA opisała inne badanie, opublikowane w „Archives of Sexual Behavior”. Wynika z niego, że satysfakcja seksualna wzrasta w ciągu pierwszego roku małżeństwa, ale tuż potem zaczynamy się oboje nudzić, więc zarówno satysfakcja, jak i częstotliwość seksualnego zaangażowania, zaczynają spadać. Wówczas pary zaczynają szukać nowości, aby złagodzić tę nadchodzącą nudę. Pornografia raczej niewiele ma z tym wspólnego.

 

No właśnie. Według wielu ekspertów pornografia jest korzystna dla związku, ponieważ gdy zaczyna się ta monotonia, następująca po długotrwałej rutynie, lepiej odpalić Pornhuba i pooglądać porno razem z żoną, zamiast zacząć ją zdradzać w poszukiwaniu nowych wrażeń.

 

Jest więcej dowodów na potwierdzenie tej tezy. Według badań 2015 roku, opublikowanych w „Journal of Sexual Medicine” pornografia może zwiększyć wrażliwość seksualną u mężczyzn i uczynić ich bardziej chętnymi do współżycia. To źle? Większość facetów raczej ceni sobie tę większą wrażliwość, a pornografię dawkują rozsądnie. Mówiąc po ludzku: w większości stajemy się bardziej napaleni, ale nie wariujemy, a napalenie pomaga nam dobrze żyć z własną partnerką.

 

Kolejne badanie wykazało, że oglądanie pornografii z partnerką jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie można zrobić, by otworzyć się na rozmowę o seksie. Problemem jest bowiem brak komunikacji dotyczącej oczekiwań w łóżku. Jedno nie wie, czego chce drugie, pojawia się monotonia, nuda, w konsekwencji zdrada. Tymczasem rozmowa, którą pornografia może wywołać, bywa wstępem do pokonania nudy.

 

Zatem, w rozsądnych ilościach, wspólnie, pornografia może pomóc. Chociaż oczywiście ta dyskusja - czy porno jest dobre, czy złe - będzie trwała wiecznie.

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska