Seks po marihuanie i po alkoholu. Jak to działa?

2017-10-05
Seks po marihuanie i po alkoholu. Jak to działa?

Powiedzmy to szczerze: lekko się nawalić przed seksem to jedna najlepszych rzeczy na świecie. Nawet nie próbujcie zaprzeczać.

Pewnie, że seks na trzeźwo o poranku lub popołudniowa wizyta w sypialni są w porządku, ale wspólne wypalenie jointa lub wychylenie paru drinków też są fajne, prawda? Hmmm, nawet lepsze.

 

Ta powszechna prawda została niedawno potwierdzona, dzięki nowym badaniom opublikowanym w „Archives of Sex Behaviour”. Stwierdzono mianowicie, że wiele osób naprawdę lubi wypić sobie co nieco lub ściągnąć buszka, ponieważ czują, że robi im to naprawdę dobrze i naprawdę czują się o wiele lepiej, idać do łóżka.

 

W badaniu naukowcy przeprowadzili szczegółowe wywiady z dziesiątkami ochotników z Nowego Jorku. Zapytali ich o doświadczenia z alkoholem i użyciem marihuany podczas seksu. Stwierdzili potem, że większość uczestników orzekła, że czują się bardziej seksowni i bardziej atrakcyjni, przy czym alkohol okazywał się pod tym względem lepszy od marihuany.

 

Ponadto pytani stwierdzili, że obie substancje wpływają na wybór partnera seksualnego. „Usłyszeliśmy też, że alkohol powoduje godzenie się na gorszych partnerów” - mówi dr Justin Lehmiller, który opracował wyniki badań dla Instytutu Kinseya. - „Kiedy ludzie byli pijani, byli bardziej skłonni uprawiać seks z obcymi, z którymi prawdopodobnie nie byliby w stanie się spotkać na trzeźwo. Natomiast, gdy pytani byli upaleni, skłonni byli uprawiać seks wyłącznie z tymi, których znali”.

 

Skąd ta różnica w selekcji partnerów? Jak domyślają się naukowcy, jest prawdopodobnie wynikiem tego, że ludzie mają tendencję do spożywania alkoholu i marihuany w bardzo różnych okolicznościach. Alkohol jest spożywany częściej w barach i klubach, wśród obcych, podczas gdy marihuana jest częściej spożywana w domach i na prywatnych imprezach, wśród znajomych i zaufanych.

 

W raporcie czytamy, że spożywanie alkoholu wiązało się dla pytanych z większą liczbą wyrzutów sumienia niż palenie marihuany. Badanie wykazało również, że „pijany seks” związany był z większą liczbą dysfunkcji podczas seksu, czyli kłopotów z erekcją.

 

Trawka, z drugiej strony, również wiązała się z pewnymi negatywnymi skutkami, ale bardzo różnymi od alkoholu. Chociaż penisy pytanych działały bez zarzutu, to po prostu ich posiadacze nie chcieli się angażować, a czasami byli niespokojni lub wręcz dostawali paranoi. Mowa oczywiście o tych, którzy regularnie palili i to w dużych ilościach.

 

Niemniej jednak pozytywne efekty działania obu substancji – przynajmniej według ich użytkowników – zdecydowanie przewyższały negatywy.

 

Zatem, co lepsze, seks po jointach, czy pijany seks?

 

Szczerze mówiąc, praktycy twierdzą, że oba. Wszystko zależy od osobistych preferencji. Ci którzy preferują chaotyczny seks bez zobowiązań, wskazywali na pijany seks. Z kolei ci, którzy wybierają poszukiwanie innych wymiarów w seksie, woleli palić.

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz