Jakie fryzury intymne uwielbiamy? A jakich nie...

2017-10-10
Jakie fryzury intymne uwielbiamy? A jakich nie...

Są mężczyźni, którzy twierdzą, że nie ma dla nich żadnego znaczenia, jak wyglądają ich partnerki tam, pomiędzy nogami. Są w mniejszości.

 

Ten artykuł może się nie spodobać kobietom. Ale choć przeczytacie go głównie wy, panowie, to chcielibyśmy uspokoić także wszystkie czytające go panie. To, że coś nam mężczyznom się podoba lub nie podoba, w żadnym wypadku nie oznacza presji. Nie zachęcamy was do przymusowych wizyt w salonach kosmetycznych, róbcie jak chcecie. Nie zmienia to jednak faktu, że pewne wasze działania, nawet te bolesne (jak depilacja intymna), wywołują określony efekt. Pozytywny lub negatywny. W drugą stronę działa to zresztą identycznie.

 

No właśnie, przyjęło się twierdzić, że o ile każdą część ciała możemy oceniać filtrując opinię przez własne gusta (twarze, biusty, pupy, nogi, dłonie), to okolice intymne „są jakie są”. Tymczasem to nieprawda. Tak jak kobietom podobają się lub nie nasze penisy, tak nam podobają się lub nie ich cipki. A ogromne znaczenie w wyglądzie cipek odgrywa fryzura intymna.

 

O ile kilkadziesiąt lat temu problem nie istniał (wystarczy przejrzeć dwie-trzy pierwsze dekady rozkładówek amerykańskiego PLAYBOYA), o tyle dziś jest palący. Mody się zmieniają, kobiety szaleją z nożyczkami (kremami depilacyjnymi, maszynkami do golenia) na własną rękę, katują się w salonach, kombinują, śledzą trendy. Jedne demonstracyjnie olewają temat, inne wręcz przeciwnie, starają się tak swoje cipki ufryzować, by podobać się partnerowi (ewentualnie partnerom). Nie nam oceniać, które mają rację.

 

Wróćmy do naszych gustów. A one są dość konserwatywne i jednoznaczne, na co wskazują badania. Tym paniom, które to interesuje, które lubią dostosowywać się do gustów mężczyzn i tak się stylizować (również intymnie), spieszymy donieść, że:

 

Nie lubimy skrajności, czyli cipek wygolonych na zero i zostawionych tak, jak chciała natura. Co do pierwszego, wygolone cipki kojarzą nam się (większości z nas) z narządami dzieci, to proste. A co do drugiego, ideał urody zmienił się na przestrzeni lat, nic się na to nie da poradzić. To co odpowiadało większości 50-latków nie odpowiada 20-latkom. Busz między nogami jest dla większości mężczyzn słaby. Co jeszcze? Nie przepadamy za cipkami, których właścicielki zdecydowały się na dbałość o fryzurę intymną, ale z lenistwa tego zaniechały. Czyli za odrastającymi włoskami. Podobnie jak z włoskami na nogach zresztą.

 

Jak wynika z ankiet, lubimy tak naprawdę dwa rodzaje fryzur. Mówiąc zwięźle: paski i trójkąty. Ich szerokość i kształt są w sumie rzeczą dość dowolną, niektórzy z nas wolą brazylijskie paski (bardzo wąskie), inne szersze „pasy startowe”. Ważne dla nas facetów jest to, by włosy łonowe były tylko... na łonie. Nie niżej, tak lubimy.

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska