Mężczyźni opowiadają o najgorszych przykładach kobiecego podrywu

2017-10-23
Mężczyźni opowiadają o najgorszych przykładach kobiecego podrywu

Podrywanie to sztuka, której wielu facetom nie udaje się opanować przez całe życie. Jak się okazuje, pod tym względem nie ustępuje im całkiem spora liczba kobiet.

Niepisana tradycja mówi, że to mężczyzna powinien wykonać pierwszy krok w kierunku nawiązania znajomości z kobietą, która – mówiąc kolokwialnie – „wpadła mu w oko”. I chociaż w ogromnej większości przypadków nadal tak się dzieje, to jednak paniom zdarza się przejąć inicjatywę na tym polu. Często z wyczuciem i gracją, ale zdarza się, że ich wysiłki przypominają przysłowiowego słonia w składzie porcelany.

 

Niedawno na popularnym serwisie Reddit został założony ciekawy wątek. Użytkownik o nicku ganglebot zadał następujące pytanie:

 

„W jaki najdziwniejszy/najstraszniejszy sposób kobieta próbowała was poderwać?”

 

Faceci ochoczo zaczęli dzielić się swoimi doświadczeniami – jak dotąd w wątku pojawiło się ponad 5 tysięcy odpowiedzi. A oto kilka najciekawszych z nich:

 

„Kiedyś pracowałem jako kierowca limuzyny. Pewnej nocy wiozłem parę ludzi – byli w średnim wieku, wyglądali na bogatych i byli mocno pijani. Kobieta trzymała głowę pomiędzy przednimi siedzeniami, patrzyła się na mnie przez kilka minut, po czym wypaliła wprost – „Chcesz się rżnąć?”. Nie odpowiedziałem, stwierdziłem że lepiej będzie jak udam, że tego nie słyszałem. Zobaczyłem twarz jej męża w lusterku wstecznym – tylko przewrócił oczami i miał zrezygnowaną, smutną minę. Gdy dojechaliśmy na miejsce, trzeba ją było dosłownie wyciągać z samochodu”.

 

„Znajoma zerwała ze swoim chłopakiem (tak twierdziła, ale moim zdaniem było odwrotnie). Tęskniła za nim tak bardzo, że włamała się do jego mieszkania gdy spał i położyła obok niego na łóżku. Gdy mi o tym opowiadała, uważała że zrobiła coś niezwykle romantycznego. Jej były powiedział, że wezwie policję, jeśli się nie wyniesie.”

 

„Chodziłem kiedyś na kurs kreatywnego pisania. Poznałem tam dziewczynę, raz poszliśmy razem na obiad i do kręgielni – nic zobowiązującego. Kilka dni później prowadzący zajęcia odczytywał na głos kilka prac – jedna z nich dość dokładnie mnie opisywała i opowiadała o dość dziwnych akcjach seksualnych. Oczywiście napisała to ta dziewczyna. Nauczyciel skończył czytać, spojrzał prosto na mnie i zapytał, co o tym myślę. Odpowiedziałem, że to dość dziwne.”

 

„Na jednej z imprez dziewczyna podeszła do mnie i z całej siły uderzyła mnie w „czułe miejsce”. Gdy skuliłem się z bólu, zaczęła mnie przepraszać i z czułością masować miejsce, które właśnie uszkodziła. Nie był to może najbardziej subtelny podryw na świecie, ale skończyliśmy później w łóżku.”

 

„Pewnego dnia w barze spotkałem dziewczynę, którą znałem z widzenia. Zapytała, czy jestem singlem. Gdy odpowiedziałem twierdząco, napisała swój numer telefonu na serwetce i dając mi ją, wyszeptała: „Zadzwoń do mnie i wpadnij w weekend. Sprawię, że pożałujesz, że się urodziłeś”. Do dziś nie wiem, o co jej chodziło – wolałem nie sprawdzać”.

 

A wy macie podobne doświadczenia na koncie?

 

foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska