Seks pod prysznicem: jakie pozycje są najlepsze?

2017-10-23
Seks pod prysznicem: jakie pozycje są najlepsze?

Seks pod prysznicem jest cudowny. Tyle tylko, że niebezpieczny. Jak go uprawiać, żeby się nie zabić?

Nie uwierzycie, ale od kilku lat kliniki urazowe i szpitale nie nadążają z ratowaniem mężczyzn i kobiet, którzy zrobili sobie krzywdę pod prysznicem albo upadając w wannie. Jak wynika z wywiadów, które przeprowadzili lekarze z rannymi (nierzadko ciężko) poślizgnięcia, w których konsekwencji dochodziło do złamań, spowodowane były... seksem.

 

Amerykański chirurg Stephen Makinde, dyrektor Perfect Balance Clinic powiedział w wywiadzie dla Playboy.com, że każdego roku liczba pacjentów z urazami tego typu zwiększa się czterokrotnie. Pary poznają uroki seksu pod prysznicem oraz w wannie, ale sprawy wymykają się spod kontroli w ferworze namiętności, dochodzi do poślizgnięcia i jedno lub oboje upadają. Ok, śmiejcie się, jeśli chcecie, ale to nie jest wcale śmieszne. O ile bolesne stłuczenie można jeszcze jakoś przetrzymać, to lekarze coraz częściej mają do czynienia z otwartymi złamaniami i najgroźniejszymi urazami, czyli uderzeniami głową. Te skutkować mogą wstrząśnieniem mózgu lub nawet... Nawet nie chcemy myśleć czym.

 

Zatem powstaje pytanie, jak uprawiać seks w takich warunkach, by nie zrobić sobie krzywdy? Niełatwo odpowiedzieć na nie wprost, ponieważ miejsc używanych do kąpieli jest wiele, a każde z nich inne. Są kabiny prysznicowe, dość małe, tak naprawdę jednoosobowe. Ale są też domowe spa, w których miejsce pod prysznicem to tak naprawdę nawet kilkumetrowa przestrzeń, wyłożona kamienną posadzką, z biczami wodnymi i całą infrastrukturą. Wreszcie są też rozmaite rodzaje wanien: małe, zabudowane, wolnostojące, ogromne z hydromasażem (czyli potocznie jaccuzi).

 

Przede wszystkim, jak podczas walki wręcz, pozycja! O ile w małej kabinie można to zrobić tylko od przodu albo od tyłu, a ryzyko poślizgnięcia się jest niewielkie (można się trzymać ściany lub armatury), o tyle w przypadku większej kabiny lepiej zainwestować w uchwyty. Serio! Argument, że to zbytek i wystarczy trzymać się uchwytu na prysznic może być wysnuwany chyba tylko przez kogoś, kto nie próbował. Bo w kabinie naprawdę jest ślisko, a jeśli jeszcze seks poprzedzony został wzajemnym masowaniem się i myciem, to tak naprawdę para porusza się, jakby była na lodzie.

 

W wannie sytuacja jest skomplikowana o tyle, że upaść jest dużo łatwiej. Wanny jakie są, każdy z nas wie: emaliowane i zaokrąglone po bokach. Jeden fałszywy ruch i klops, nawet podczas samotnej kąpieli.

 

Specjaliści doradzają zatem zejście do pozycji wertykalnej. Lepiej nie kombinować na stojąco, tylko kochać się na pieska, ewentualnie (jeśli wanna jest duża) na leżąco. Upaść się wtedy nie da. A i tak bardziej chodzi o klimat, a nie seksualno-sportowe osiągnięcia, bo do tych jednak najlepsze jest duże łóżko.

 

Na koniec ostrzeżenie przed matami antypoślizgowymi. Zaufać im można, ale nie radzimy, by do końca. W ferworze zabawy macki maty mogą się odczepić. A wówczas upadek może być naprawdę bolesny.

 

Dobrej zabawy. I bezpiecznej!

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz