5 zasad świntuszenia w łóżku

2017-10-30
5 zasad świntuszenia w łóżku

One kochają, kiedy mówimy im świństwa. Uwielbiają, nie mniej od nas. Jak, co i kiedy mówić? Skorzystajcie z naszych porad.

1. Komplementy

 

Większość z nas milczy. Wydaje nam się, że „robota” jest ważniejsza. Tymczasem mówienie, w tym świństw, jest właśnie częścią „roboty”. Same jęki, głębokie oddechy i wydzieranie się „taaak” w kluczowym momencie, nie wystarczą. Tak jak my lubimy, kiedy kobiety w trakcie mówią, że jest im dobrze, że im się podobamy, czy wręcz komplementują nasz stan posiadania lub umiejętności, tak i one.

 

A nam wciąż wydaje się, że wiadomości na czacie wystarczą za gadkę. Nie! One chcą słyszeć: „Masz cudowne piersi”, „Chcę w ciebie wejść”, „Uwielbiam twoją cipkę”, „Bosko smakujesz”, „Kocham jak się poruszasz”. Serio! Kobiety karmią się komplementami (jak my) na co dzień, że są ładne i mają ładne ciuchy. A w łóżku: że są dobre, smaczne, namiętne i w ogóle boskie.

 

Komplementami żonglujcie dowolnie, dawkujcie je z umiarem, ale nie zapominajcie o nich w kluczowych momentach. Mówcie nie tylko przed i nie tylko po, ale W TRAKCIE seksu, kiedy jesteście w nich, do ucha, prosto w oczy. Kiedy jesteście na dole albo właśnie się tam udajecie. Odwagi!

 

2. Instrukcje

 

Nie wszystkie kobiety je kochają. Ale wszystkie chcą, żeby było nam dobrze. Wyjąwszy oczywiście patologiczne egoistki. Jednak tak naprawdę większość kobiet porusza się w łóżku jak we mgle. Nie wiedzą co i jak mają robić, bo im tego nie mówimy.

 

Po raz kolejny odwaga może się opłacić. No bo z jednej strony partnerka dostanie jasny przekaz, którego oczekuje. Z drugiej, my dostaniemy to, co sprawia nam przyjemność. A jeszcze z trzeciej, samo wypowiedzenie instrukcji (w ostrzejszym seksie: żądania) może zdziałać cuda. „Rozszerz nogi”, „Głębiej”, „Szybciej”, „Wolniej”. Wydawałoby się, że tak mówią tylko kobiety. Ale możemy i my, na przykład w sytuacji fellatio. Albo seksu kiedy to ona jest na górze.

 

3. Pytania

 

Klasyczne „Dobrze ci?” to chyba najbardziej wyświechtane i jedyne zadawane przez większość z nas pytanie. No a co niby kobieta miałaby na nie odpowiedzieć, że źle? Jeśli było źle, nie będzie drugiego razu. A w przypadku par, będzie długa i trudna rozmowa.

 

Ale co powiecie na pytania o to, co akurat się dzieje. „Chcesz mocniej?”, „Mogę cię lizać?”, „Gdzie mam dojść?”. To oczywiście tylko propozycje, sami możecie dodać do nich słowa, które oboje akceptujecie. W końcu to wy jesteście w łóżku. Kombinujcie!

 

4. Na ostro

 

No właśnie, przechodzimy do sedna świntuszenia w łóżku. Naprawdę ostre słowa, niemające nic wspólnego z rzeczywistością, są podniecającym elementem tylko dla niektórych pań. Epitety typu „Dziwko”, „Suko” i dużo mocniejsze (dopiszcie ulubione) mogą choć nie muszą podnieść i tak już wysoką temperaturę w łóżku.


Musicie temat wyczuć. Jeśli seks jest naprawdę dziki, możecie zacząć od czegoś stosunkowo łagodnego, a potem podkręcać i podkręcać. Przekleństwa wykrzykiwane przez facetów bywają radykalne. I nie może być nawet cienia wątpliwości, że są elementem gry. Pamiętajmy: nie oznacza nie.


5. Uczucia

 

Żebyście nawet uprawiali najostrzejszy seks i obrzucali się w łóżku bluzgami, od jakich uszy więdną, to nie możecie zapominać, że głównym składnikiem, z jakiego ulepione zostały kobiety, są uczucia. Traktowanie (w łóżku) kobiety jak dziwki (za jej zgodą i aprobatą) musi zostać wyrównane potraktowaniem jej jak królowej.

 

Tak, ostatnim etapem świntuszenia, wyrzucania z siebie pytań i poleceń, opisywania ze szczegółami tego, co się dzieje, wypowiadania życzeń i czego tam tylko chcecie, jest „Kocham cię” (jeśli kochacie), „Było mi z tobą najlepiej”, „Uwielbiam seks z tobą”, „Jesteś cudowna”.

 

Mamy nadzieję, że po tym, jak staniecie się w łóżku gadułami (tylko z umiarem), te słowa nie będą wymuszone i przyjdą wam naturalnie.

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska