Odkryto gen zdrady?

2017-11-28
Odkryto gen zdrady?

Wygląda na to, że zdrada nie jest kwestią okoliczności, wychowania, ani słabego charakteru, ale genów. A konkretnie jednego.

Dlaczego jedni zdradzają, a drudzy nie? Może chodzi o relacje z partnerką? A może o nudę w związku, brak seksu, biologiczną skłonność do poligamii? Pewnie wszystko na raz. Ale - jak się okazuje - coś do tematu wnosi również genetyka. Za skłonność do zdrady trudno kogokolwiek winić, ponieważ nikt nie ma wpływu na to, jak wygląda jego DNA.

 

Badania genetyczne prowadził szwedzki naukowiec Hasse Walum. Od lat analizuje kod genetyczny setek ochotników. Pod lupę wziął wyniki testów przeprowadzonych na 552 mężczyznach. Najpierw zrobił im badania genetyczne, potem szczegółowe wywiady dotyczące życia i pożycia. Odsiał zdrajców od wiernych, a tę wiedzę nałożył właśnie na DNA.

 

I co się okazało? Ano to, że wierni nie mieli jednego genu, który nazywa się allele 334. Z kolei niewierni, którzy dopuścili się zdrady, jak najbardziej mieli go w pakiecie.

 

Co to oznacza? No cóż, pewnie się domyślacie. Jasne, że badania muszą być kontynuowane. Ale skoro istnieje gen uzależnień, to może też istnieć (i wygląda na to, że istnieje) gen niewierności.

 

Winienie kogokolwiek za posiadanie takeigo genu, to tak jak winienie za niebieskie oczy albo kręcone włosy. Trochę bez sensu.

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska