Dlaczego czasami nie chce nam się seksu?

2018-03-16
Dlaczego czasami nie chce nam się seksu?

Dobra, żarty na bok. Wszyscy wiemy, że choć na zewnątrz pozujemy na tych, którzy zawsze i wszędzie mogą, to czasami życie tak się toczy, że ochotę na seks tracimy. Dlaczego? I jak temu przeciwdziałać? Przeczytajcie.

Libido to sprawa złożona, zależy od bardzo wielu czynników. Po pierwsze: jest sprawą wrodzoną. Jeden ma ochotę codziennie, drugiemu chce się raz na tydzień, a trzeci – jak w dowcipie – cieszy się, jak seks zdarza się raz do roku. No, może to ostatnie jest przesadą.

Niskie libido lub jego niski poziom może mieć całe mnóstwo przyczyn. Najprostsze to oczywiście stres, ale mogą to być także poważne problemy hormonalne, na które poradzi wyłącznie endokrynolog. Albo depresja, ciężkie choroby, wieńcówka. No całe mnóstwo przyczyn. I my nie jesteśmy lekarzami, żeby tutaj o nich mówić.

Jeśli spadek libido może być również chwilowy, związany raczej z rzeczami błahymi. Wówczas można działać. Zwiększyć ilość neuroprzekaźników: serotoniny i oksytocyny, co nie jest aż tak trudne. Zatem:

1. Więcej snu

Jedną z najpowszechniejszych przyczyn spadku libido jest pospolite niewyspanie. Nawet godzina snu mniej dziennie sprawia, że seksu chce nam się mniej. Badania wykazują, że w przypadku kobiet nawet o 45 proc., a w naszym przypadku 25-30 proc. Zdrowy i odpowiednio długi sen powinien pomóc. I nie wymawiajcie się, że brak wam czas, po prostu odłóżcie smartfony i przestańcie bezcelowo wgapiać się w telewizję. Dobranoc!

2. Mniej alkoholu (i cukru)

Wbrew pozorom alkohol ma działanie rozluźniające tylko dla tych osób, które nie mają żadnych problemów. U osób z niskim poziomem ochoty na seks nie poprawia sytuacji, a pogłębia problemy. Poza tym utrwala przekonanie, że seks jest możliwy tylko po alkoholu. Z kolei cukier blokuje wydzielanie testosteronu, bez którego to wszystko traci sens.

3. Odstresujcie się

Łatwo się mówi, ale prawda jest taka, że to stres jest głównym hamulcowym seksu. Kortyzol, „hormon stresu” zabija serotoninę, „hormon szczęścia”. Metod są miliony, chwycie się jednej, którą uważacie za stosowną. Najlepiej jednak, jeśli usunie się przyczynę stresu, no ale to najczęściej wiąże się ze zmianą pracy, a na to nie macie wpływu. A co jeśli przyczyna stresu tkwi w związku? No cóż, zakończenie sporu, zwykłej kłótni, wygładzenie sytuacji pomoże na pewno.

4. Czas na dietę

Na libido wpływa również dieta. Ciężkie dla żołądka potrawy nie nastrajają do seksu. Brak aktywności fizycznej również. Popracowanie nad kondycją może wam wyjść tylko na dobre, jeśli się zdecydujecie. Jeśli macie problemy z wagą, to także może być problem. Nadwaga i otyłość skutecznie zniechęcają do seksu (z badań wynika, że tylko 1 proc. otyłych przyznaje, że prowadzi satysfakcjonujące życie seksualne).

5. Konsultacja lekarska

Na początku wspomnieliśmy, że problemy z libido mogą mieć znacznie głębsze i poważniejsze podłoże. Jeśli naprawdę zależy wam na seksualnym życiu, żeby je uzdrowić, dajcie się namówić na wizytę u specjalisty oraz zrobienie badań (np. hormonalnych, kardiologicznych). Może to być psycholog, seksuolog lub endokrynolog. Być może sprawa wyjaśni się, a przyczyna kłopotów zostanie zlikwidowana. Jako faceci nie lubimy lekarzy, boimy się ich. Tymczasem najczęściej mogą oni pomóc.

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska