Dlaczego powinniśmy brać przykład z lesbijek?

2018-03-29
Dlaczego powinniśmy brać przykład z lesbijek?

Większości z nas bardzo zależy na satysfakcji i rozkoszy naszych partnerek. Jeśli tak, powinniśmy brać przykład z kobiet homoseksualnych. Dlaczego?

Jasne, że można uprawiać seks bez orgazmu i mieć z tego powodu dużo radości. No ale sami wiecie, że to jakoś tak niekoniecznie brzmi przekonująco. Miarą rozkoszy jednak pozostaje szczytowanie. Bez wnikania w szczegóły, to orgazm świadczy o tym jak było, czy dobrze, czy gorzej.

Z badań kilku zespołów naukowców wynika, że jeśli chodzi o kobiety, to najbardziej satysfakcjonujący seks mają te, które kochają się ze sobą. Homoseksualne panie, nawet jeśli chodzą do łóżka rzadziej, i tak kończą miesiąc lepszymi statystykami niż heteroseksualne.

Lesbijki mają więcej

Wnikliwą analizą tego fenomenu zajęli się naukowcy z Champman University w Kalifornii. Wzięli pod lupę życie seksualne setek kobiet w wieku od 18. do 65 roku życia. Wyszło na jaw, że panie heteroseksualne osiągają orgazm w 65 proc. przypadków, panie biseksualne w 66 proc., a lesbijki w 86 proc. Różnica aż 20 proc.!

Co ciekawe, homoseksualne kobiety kochają się rzadziej. Ich średnia ilość stosunków w miesiącu to 10 (mowa oczywiście o badanych przez kalifornijskich naukowców), podczas gdy heteroseksualnych - 16. Mimo to i tak lesbijki mają więcej orgazmów.

Prace ręczne

No właśnie, takie są dane, a teraz wnioski. I my - mężczyźni - powinniśmy wbić je sobie do głowy, bo za bardzo jesteśmy skupieni na sobie, jak się okazuje.

"Lesbijki dłużej się kochają, częściej uprawiają seks oralny, który jest skuteczniejszą metodą na orgazm. Więcej czasu poświęcają na pieszczoty, dotykanie, stymulacje w różny sposób. Sam stosunek seksualny nie jest centrum ich życia seksualnego" - czytamy w podsumowaniu.

Kwestie językowe

Jasne? Kochanie się tradycyjne jest przyjemne i satysfakcjonujące, ale kobiety (zarówno homo- jak i heteroseksualne) potrzebują więcej bodźców, stymulacji, różnorodności. Pracować trzeba w łóżku także dłońmi, palcami i przede wszystkim językiem, a nie tylko naszym ulubionym przyjacielem.

Do przemyślenia, panowie.

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska