Seks to lekarstwo: 10 argumentów na „tak”

2018-04-06
Seks to lekarstwo: 10 argumentów na „tak”

Jeśli czujesz, że twoja partnerka unika seksu, a argumenty, których używa, są merytoryczne (zmęczenie, okres, znużenie, kłopoty ze zdrowiem), powinieneś odpowiedzieć równie merytorycznymi argumentami. Podrzucamy kilka.

1. Przyjemność płynie (także) z częstotliwości

Im mniej narząd jest używany, tym szybciej traci wrażliwość. Tak jest w seksie. Im rzadziej kobieta się kocha, tym większe ma problemy z osiągnięciem orgazmu. Jej argument, że warto poczekać, by było naprawdę cudownie, jest błędny. Nauka udowadnia, że jest wręcz odwrotnie, by było kobiecie bardziej rozkosznie (przyjemniej, intensywniej i z gwarantowanym finałem), trzeba kochać się jak najczęściej.

2. Seks lepszy niż pigułka

Współżycie napędza produkcję przeciwciał. Układ immunologiczny osoby często uprawiającej seks pracuje skuteczniej, to prawdziwa fabryka na wysokich obrotach. Najlepszym sposobem na wiosenny katar i kaszel nie jest ani miód, ani czosnek, ani imbir, a tym bardziej „suplementy diety”, tylko zdrowy, długi i intensywny seks. Tego nie da się przedawkować.

3. Seks na bezsenność

Neuroprzekaźniki (oksytocyna i dopamina) uwalniają się do organizmu po orgazmie. One gwarantują dobry, długi i spokojny sen. Zamiast wgapiać się w ekran telefonu albo liczyć owce przed snem, trzeba oddać się miłości. Problemów ze snem nie będzie, żadnych.

4. Seks lepszy niż siłownia

Można się katować dietami, jasne. Ale to seks, zwłaszcza właściwie wykonywany, jest najlepszym ćwiczeniem fizycznym. Kalorie spala się nie tylko podczas stosunku, ale całowania, pieszczot i każdej innej łóżkowej aktywności. Dla naprawdę wielu kobiet ten argument może być decydujący.

5. Brak seksu to brak szczęścia

Seks polepsza samopoczucie, daje szczęście, podwyższa samoocenę. Jego brak odwrotnie: obniża samoocenę i pogarsza samopoczucie. Im mniej seksu, tym mniej szczęścia. Nie ma innej drogi na pokonanie depresji, jak tylko się kochać.

6. Stosunki na uspokojenie

Hormon stresu nazywa się kortyzol. Tak się składa, że jego nadmiar, który odczuwamy jako zdenerwowanie i zestresowanie, blokuje pożądanie. Zatem do łóżka nie chce się iść. Ale wrogiem kortyzolu, śmiertelnym wrogiem, są endorfiny, serotonina i oksytocyna. To hormony i neuroprzekaźniki, które nie tylko działają jak narkotyk, nie tylko wydzielają się podczas seksu, ale mają zabójcze działanie dla kortyzolu. Pigułki na uspokojenie to przy seksie małe piwo.

7. Seks upiększa

Kobiety dbają o skórę, wydają fortuny na dobre kremy, unikają słońca, chodzą do kosmetyczki. Tymczasem cały ten przemysł kosmetyczny powinny wyrzucić do śmieci. Byłoby taniej i skuteczniej zastąpić pielęgnację sztuczną tą naturalną. Jest nią seks, który uelastycznia skórę, nadaje jej jędrność i zapobiega starzeniu. Brak seksu z kolei zaburza gospodarkę hormonalną, co pogarsza stan zdrowia skóry.

8. Seks dla twojego zdrowia

Jeśli ona unika seksu, a ty jesteś jej wierny, to nie uprawiasz go razem z nią ty. Tymczasem brak seksu i regularnych orgazmów zagraża nam mężczyznom rakiem prostaty. Ten gruczoł, produkujący ejakulat, oczyszcza się podczas wytrysku. A bez tego narażony jest na rozwój nowotworu.

9. Seks na wierność

Jest też argument z zakresu psychologii, nie biologii czy biochemii. Kobiety, które nie współżyją ze swoimi partnerami ryzykują, że ci znajdą sobie kobiety, które będą chciały to robić. Zaniedbanie partnera (to zresztą działa w obie strony) jest jedną z podstawowych przyczyn rozpadu związku.

10. Bez możliwości przedawkowania

Jak udało nam się to udowodnić, seks jest lekarstwem na całe zło. Ma jeszcze jedną zaletę, która stawia go wyżej od lekarstw i wszelkiego rodzaju ćwiczeń, suplementów diety, specyfików i wizyt u psychologa. Nie da się go przedawkować. Terapię można stosować zawsze i w każdych dawkach.

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska