Wolne związki są równie szczęśliwe

2019-02-11
Wolne związki są równie szczęśliwe

Ani monogamia, ani poligamia nie mają monopolu na szczęście. Za to z badań wynika, że tak samo szczęśliwym można być w związku z jedną osobą, jak i z kilkoma.

Mówi się, że do tanga trzeba dwojga. Do tanga może i tak, ale do łóżka przydałoby się trochę więcej. No bo jak to: reszta życia z tylko jedną partnerką seksualną?

To powyższe to twierdzenie wypowiadane przez rasowego playboya. A co na to nauka? Otóż – uwaga! – wcale nie stwierdza, że monogamia to dla człowieka jedyna z możliwych opcji i że ludzie w otwartych związkach nie są ani mniej, ani bardziej, tylko tak samo szczęśliwi jak ludzie w związkach bardziej tradycyjnych. No i to nam się podoba – niech każdy robi tak, jak lubi!

Monogamiści bez monopolu na szczęście

Otwarty związek może brzmieć dla tych, którzy nie mają takiego doświadczenia jak coś trudnego do zrobienia w praktyce. Bo jeśli nawet powściągnąć zazdrość to o ilu urodzinach i imieninach chce wam się pamiętać i z iloma kobietami naraz sms-ować? No właśnie...

Okazuje się jednak, że dla niektórych z nas to świetne rozwiązanie. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan udowodnili, że ludzie będący w otwartych związkach są tak samo szczęśliwi jak monogamiści. A w niektórych pojedynczych przypadkach nawet szczęśliwsi.

Mniej kłopotów w większej grupie

Naukowcy zbadali 2100 osób pozostających w różnego rodzaju związkach. Rozmawiali z nimi pytając o satysfakcję, przywiązanie, zazdrość i namiętność. Badanych ludzi oczywiście podzielono na dwie grupy: tych, którzy są w związkach otwartych i tych, którzy są zatwardziałymi monogamistami. Jeśli chodzi o szczęście – te grupy nie różniły się między sobą. A ci z otwartych związków deklarowali nawet trochę wyższy poziom zaufania i niższy poziom zazdrości.

W ogóle we wszystkich kategoriach poliamoryści oceniają swoje pierwsze (te najważniejsze) związki wyżej niż tradycyjni monogamiści. We wszystkich kategoriach oprócz szczęścia. W tym jednym aspekcie oceny mniej więcej się równoważą.

Jeśli o nas chodzi – wniosek łatwo wyciągnąć. Wdrożyć u siebie pewnie trochę trudniej, ale dlaczego by nie spróbować? Żyje się raz.

Fot. iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska